Trener Widzewa wierzy w przemianę zespołu. „Jesteśmy na dobrej drodze”

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
3 listopada 2025 09:02
Trener Widzewa wierzy w przemianę zespołu. „Jesteśmy na dobrej drodze”

Widzew Łódź zremisował 1:1 z Legią Warszawa w szlagierowym spotkaniu 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po meczu trener gospodarzy, Igor Jovićević, nie ukrywał mieszanych uczuć. Z jednej strony był dumny z postawy zespołu, z drugiej jednak czuł niedosyt, który uznał... za dobry prognostyk na przyszłość.

Rosnące ambicje w szeregach Widzewa

Szkoleniowiec Widzewa podkreślił, że sama sportowa złość po podziale punktów z tak renomowanym rywalem świadczy o rosnących ambicjach jego drużyny.

„Jeśli jesteśmy niezadowoleni z remisu przeciwko Legii, to znaczy, że jesteśmy na dobrej drodze” – ocenił Jovićević. „Miło było widzieć osobowość i ducha walki tego zespołu przed naszymi fanami. Jestem z nich dumny”.

Chorwacki trener przyznał, że choć wynik można uznać za sprawiedliwy, jego zespół miał argumenty, by sięgnąć po pełną pulę.

„Mieliśmy sytuacje, aby zamknąć ten mecz, ale Legia również zasłużyła na swojego gola. Myślę, że 1:1 to realistyczny wynik, choć uważam, że zasłużyliśmy minimum na wygraną” – dodał.

Jovićević był zadowolony z realizacji planu taktycznego, zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy łodzianie potrafili kontrolować grę.

„Mieliśmy pozytywne momenty z posiadaniem piłki w pierwszej połowie. Plan zakładał też większe wsparcie defensywy i stworzenie linii pięciu obrońców, ponieważ rywal atakował w pięciu korytarzach. Uważam, że był on fenomenalny, a zawodnicy odpowiedzialni za te zadania wykonali świetną pracę” – tłumaczył.

Szkoleniowiec Widzewa przyznaje: Cierpieliśmy

Obraz gry zmienił się po przerwie, gdy Legia przejęła inicjatywę.

„W drugiej połowie Legia użyła swoich argumentów, przejęła posiadanie piłki i zepchnęła nas do niskiej obrony. Cierpieliśmy, ale nie aż tak bardzo” – przyznał szkoleniowiec.

Mimo straconych dwóch punktów, Jovićević z optymizmem patrzy w przyszłość, chwaląc mentalność swoich podopiecznych.

„Mogliście dziś zobaczyć, że duch walki w tym zespole jest na wysokim poziomie, mimo zmęczenia po meczu trzy dni temu. To jest nasza droga. Powtarzam: jestem niezadowolony z remisu, a to dobry znak. Oznacza, że idziemy w dobrym kierunku, ale potrzebujemy czasu” – stwierdził.

Problemem Widzewa pozostaje jednak skuteczność. Trener przyznał, że zespół stwarza sytuacje, ale ma problem z ich wykończeniem.

„Najpierw musisz mieć w ogóle możliwość, by strzelić gola. My te okazje mamy i pozostaje mieć nadzieję, że z czasem zaczniemy je wykorzystywać. Nie mogę ‘zabić’ moich graczy za to, że nie zdobyli bramki” – powiedział.

Odniósł się także do statystyki goli oczekiwanych (xG).

„Grałem w karierze wiele meczów, gdzie wskaźnik goli oczekiwanych był wysoki, a my tego nie realizowaliśmy. Lub odwrotnie – przy mniejszej liczbie okazji niż przeciwnik strzelaliśmy gole. To tylko informacje, liczą się faktyczne bramki” – zakończył trener Widzewa.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!