Reprezentacja Polski siatkarzy już za niewiele ponad tydzień rozpocznie rywalizację w FIVB Mistrzostwach Świata 2025 na Filipinach, gdzie postara się odzyskać tytuł. Wśród kibiców pojawiły się jednak obawy o formę Biało-Czerwonych, którzy w miniony weekend przegrali dwa z trzech pojedynków XXII Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, zajmując dopiero trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej turnieju towarzyskiego rozgrywanego w TAURON Arenie Kraków. Czy są faktycznie powody do niepokoju o dyspozycję Bartosza Kurka i spółki? Na te pytanie odpowiada najlepszy z możliwych adresatów, trener Nikola Grbić.
Trener Grbić tłumaczy słabszy występ w Memoriale Wagnera i uspokaja przed mistrzostwami świata
Podczas Memoriału Wagnera 2025, który został rozegrany w dniach 29-31 sierpnia, reprezentacja Polski wygrała 3:0 na inaugurację z Serbią, ale w dwóch kolejnych pojedynkach musiała uznać wyższość Brazylii (0:3) oraz Argentyny (1:3), co zaniepokoiło wielu kibiców, którzy spodziewali się nie tylko lepszych rezultatów w tych meczach towarzyskich, ale też gry na zdecydowanie wyższym poziomie, bo światowy czempionat rozpoczyna się dla nas już w sobotę 13 września, a nie za miesiąc czy dwa.
Między innymi do pytań o aktualną formę swoich podopiecznych odniósł się selekcjoner Biało-Czerwonych, Serb Nikola Grbić, z którym rozmawiał redaktor Marcin Lepa z Polsatu Sport:
Gdybyśmy zagrali tak, jak Argentyna przeciwko nam w ostatnim meczu, to myślę, że nie byłoby dobrze. Być może oni mają trudniejszą grupę i muszą być gotowi już na pierwszą fazę mistrzostw. Zwykle Memoriał Wagnera był dziesięć dni przed najważniejszym turniejem, w tym roku był wcześniej i dlatego nasza forma nie była najlepsza. W Zakopanem pracowaliśmy bardzo ciężko, dlatego siatkarze nie są jeszcze szybcy, nie skaczą tak, jak skakali. Nie są w najwyższej formie. Jestem więc spokojny, bo to jest normalne, że jesteśmy w takim momencie. Musimy być cierpliwi. Oczywiście, w meczu z Argentyną mogliśmy doprowadzić do tie-breaka. Może to była kwestia koncentracji, ale też trudno się skoncentrować, gdy się jest zmęczonym. Będziemy oglądać wideo, studiować wszystko. Myślę, że nie ma zbyt wielu rzeczy, które musimy poprawić np. o dwadzieścia procent. Jest tylko kilka szczegółów, na które powinniśmy zwrócić uwagę i starać się zagrać lepiej – powiedział trener Nikola Grbić w rozmowie opublikowanej na stronie internetowej PolsatSport.pl.
Patrząc na grupy siatkarskiego mundialu, drużyna narodowa Argentyny faktycznie nie ma takiego komfortu jak Biało-Czerwoni, którzy w grupie "B" powinni bez problemu wygrać wszystkie spotkania. "Albicelestes" już na tym etapie zmagań rywalizować będą między innymi potężną Francją czy solidnymi Finami oraz z Koreańczykami, którzy są wielką niewiadomą. Dla porównania, Polacy zagrają z Holandią bez Nimira Abdel-Aziza, przeciętną Rumunią oraz Katarem, który powinien być dostarczycielem łatwych punktów.
Podczas rozmowy ze szkoleniowcem polskich siatkarzy, którzy w tegorocznym sezonie wygrali już Ligę Narodów - VNL 2025 i to bez ośmiu wicemistrzów olimpijskich w składzie, nie mogło zabraknąć również pytań o dyspozycję poszczególnych graczy. Zwłaszcza atakującego Bartosza Kurka oraz środkowego Norberta Hubera, którzy dołączyli do drużyny jako ostatni z powodu problemów zdrowotnych.
– Kuraś jest teraz w lepszej formie, niż Norbi. Miał być z nami od drugiego turnieju Ligi Narodów. Nie grał, miał przerwę, ale trenował. Norbi miał bardzo długą przerwę i dlatego potrzebuje więcej czasu, by wrócić do optymalnej dyspozycji. Najważniejsze jednak, że obaj są zdrowi i mogą trenować normalnie. A forma? Mam nadzieję, że gdy nadejdzie ważny moment, to będzie – wyjaśnił Grbić.
Spokój, jaki bije ze słów selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy, nie wydaje się być tylko na pokaz. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy Biało-Czerwoni słabo wypadli w turnieju towarzyskim na polskiej ziemi, żeby następnie wywalczyć medal w imprezie docelowej. Wystarczy przypomnieć, że na samym początku sezonu drużyna prowadzona przez Nikolę Grbicia zajęła ostatnie miejsce w turnieju Silesia Cup 2025, a na końcu tego etapu sezonu miała na szyjach złote medale przywoływanej już Ligi Narodów.
