Trener Chelsea stawia PSG w roli faworyta. Zaskakująca strategia przed finałem KMŚ

Jarosław ZającJarosław Zając
12 lipca 2025 10:22
Trener Chelsea stawia PSG w roli faworyta. Zaskakująca strategia przed finałem KMŚ

Wielki finał Klubowych Mistrzostw Świata zbliża się wielkimi krokami, a temperatura rośnie nie tylko z powodu upałów w New Jersey. W przeddzień starcia Chelsea z PSG, menedżer The Blues, Enzo Maresca, odpalił prawdziwą bombę w mediach. Włoski szkoleniowiec w zaskakujący sposób namaścił rywali na absolutnych faworytów, co w świecie futbolu rzadko kiedy jest przypadkowe.

W skrócie:

  • Enzo Maresca, menedżer Chelsea, publicznie nazwał PSG "najlepszą drużyną na świecie" przed finałem Klubowych Mistrzostw Świata.
  • Włoch podkreśla, że mimo ogromnego szacunku dla rywala, jego zespół przyjechał do New Jersey, aby wygrać puchar.
  • Maresca twierdzi, że jego metody przygotowawcze nie zmieniają się w zależności od klasy przeciwnika i skupia się na znalezieniu słabych punktów PSG.

Maresca stawia PSG na piedestale - Czy to tylko kurtuazja?

Przed niedzielnym finałem Klubowych Mistrzostw Świata w New Jersey, gdzie Chelsea zmierzy się z Paris Saint-Germain, menedżer londyńczyków Enzo Maresca nie szczędził pochwał pod adresem przeciwnika. Jego słowa mogą zaskakiwać, bo trenerzy rzadko w tak otwarty sposób stawiają rywala na piedestale tuż przed najważniejszym meczem. Czy to gra psychologiczna, czy szczery podziw?

"Zgadzam się z większością ludzi, którzy mówią, że to najlepsza drużyna w Europie i na świecie" – wypalił Maresca na konferencji prasowej. "Powód jest prosty: udowadniają to we Francji, w Lidze Mistrzów i w tych rozgrywkach. Mamy do nich maksymalny szacunek i naprawdę czerpię przyjemność z oglądania ich gry" – kontynuował.

Taka laurka wystawiona rywalowi to rzadkość. Zazwyczaj na tym poziomie słyszymy dyplomatyczne wypowiedzi, a tutaj mamy do czynienia z niemal otwartym hołdem.

Szacunek to jedno, ale jesteśmy tu, by wygrać

Jednak za tą fasadą podziwu kryje się zimna, taktyczna kalkulacja. Maresca szybko zaznaczył, że komplementy nie oznaczają, że jego zespół składa broń. Wręcz przeciwnie. "Jesteśmy tutaj, aby dać z siebie wszystko i wygrać finał. Z pewnością będzie to trudne, ale dla mnie wszystkie mecze są trudne" – stwierdził stanowczo.

Włoch wyjaśnił też, jak wygląda jego proces przygotowawczy, który nie jest podyktowany wielkością nazwy rywala.

"To, co martwi mnie w Paris Saint-Germain, martwi mnie w każdej drużynie" – zaczął. "Sposób, w jaki przygotowuję się do niedzielnego meczu, jest taki sam, jak przygotowywałem się do meczów z brazylijskimi zespołami. Niewiele się dla mnie zmienia, bo zawsze staram się zobaczyć, gdzie możemy ich zranić, i staram się zapobiec, by oni zranili nas".

ZOBACZ: PSG to najlepsza drużyna na świecie | Typy na Chelsea - PSG

Aby wzmocnić swoją tezę, że w futbolu nie ma pewniaków, Maresca przywołał niedawne wyniki, które wstrząsnęły piłkarskim światem.

"Fluminense pokonało Inter Mediolan, który dotarł do finału Ligi Mistrzów. Pokonali Al Hilal, które z kolei wygrało z Manchesterem City. Wszystkie mecze są skomplikowane i musimy przygotować detale w najlepszy możliwy sposób. Przygotujemy ten mecz najlepiej, jak potrafimy".

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!