Tottenham Hotspur chce sprowadzić Daniela Banjaquiego z Benfiki w przyszłym roku. 18-letni portugalski reprezentant młodzieżowy ma w kontrakcie klauzulę odstępnego wynoszącą 45 mln euro, a klub z Lizbony rozważy jego odejście za co najmniej 35 mln.
O sprowadzenie obrońcy zabiega także siedem innych klubów: Brighton & Hove Albion, Borussia Dortmund, RB Lipsk, Atlético Madryt, Real Sociedad, AS Roma i Juventus. Szwajcarski serwis 4-4-2 informuje, że zainteresowane zespoły „zebrały informacje” o zawodniku i nawiązały wstępny kontakt w sprawie możliwego transferu. „Konkretne negocjacje” jeszcze się jednak nie rozpoczęły.
Banjaqui urodził się w Lizbonie, a karierę juniorską rozpoczął w Real Formacao. Do Benfiki dołączył w lipcu 2018 roku i szybko awansował w strukturach klubu, mając już za sobą debiut w pierwszym zespole. Na koncie ma sześć występów w barwach Benfiki i 416 minut gry, z czego trzy spotkania rozegrał w obecnym sezonie, spędzając na murawie łącznie 261 minut.
Tottenham obserwuje Banjaquiego także w związku z niepewną przyszłością Pedro Porro. Hiszpanem interesuje się kilka czołowych klubów, w tym Barcelona, która według ostatnich doniesień jest gotowa złożyć ofertę w styczniu. Porro, mistrz świata z 2026 roku, ma być gotowy na przeprowadzkę na Camp Nou. Po jego odejściu jedynym nominalnym prawym obrońcą w kadrze Roberta De Zerbiego zostałby Archie Gray. Banjaqui mógłby stanowić długoterminową alternatywę dla byłego zawodnika Leeds United, a wyróżniają go szybkość w powrocie do obrony i wkład w grę ofensywną. W drużynach młodzieżowych oraz rezerwach zdobył jedną bramkę i zaliczył pięć asyst. Tottenham musi jednak liczyć się z konkurencją oraz koniecznością zapłaty Benfice ponad 35 mln euro.
