Gigi Becali, kontrowersyjny właściciel FCSB, po raz kolejny zszokował piłkarską Europę swoimi deklaracjami dotyczącymi wyceny młodych talentów. Po zwycięstwie nad Oțelul, biznesmen publicznie ogłosił, że 19-letni Ricardo Padurariu jest gotowy na transfer do największych klubów świata. Według Becaliego, rumuński lewy obrońca prezentuje poziom, który pozwoliłby mu z miejsca wejść do składu takich potęg jak Real Madryt czy PSG, o ile tylko otrzymałby szansę na pokazanie swoich umiejętności.
Ricardo Padurariu
FCSB → Real Madrid
„Wierzę, że Ricardo Padurariu jest gotowy do gry w każdym zespole, włączając w to topowe kluby jak Real Madryt i PSG” – stwierdził stanowczo Gigi Becali tuż po zakończeniu spotkania. Właściciel klubu z Bukaresztu nie poprzestał na komplementach i natychmiast wyznaczył cenę zaporową za swojego zawodnika. Kwota, jakiej oczekuje za 19-latka, to aż 44 miliony euro. Tak wysokie żądania budzą ogromne kontrowersje, zwłaszcza w zestawieniu z rynkowymi realiami i dotychczasowym dorobkiem piłkarza.
Z informacji docierających z Rumunii wynika, że deklaracje Becaliego stoją w jaskrawej sprzeczności z oficjalnymi wycenami analitycznymi. Podczas gdy właściciel FCSB marzy o dziesiątkach milionów euro, branżowe portale szacują wartość rynkową Padurariu na zaledwie 700 tysięcy euro. Młody defensor, który ma na koncie jeden występ w reprezentacji Rumunii do lat 21, w bieżącym sezonie rozegrał 11 spotkań, jednak dla wielu ekspertów przeskok do ligi hiszpańskiej za taką kwotę wydaje się obecnie mało prawdopodobny.
Ricardo Padurariu, mierzący 175 cm wzrostu, nominalnie występuje na lewej obronie, choć w razie potrzeby może operować także na prawej stronie defensywy lub w linii pomocy. Choć Real Madryt regularnie monitoruje rynek w poszukiwaniu utalentowanych bocznych obrońców, tak drastyczna rozbieżność między oczekiwaniami finansowymi FCSB a realną wartością zawodnika może stanowić barierę nie do przebicia w ewentualnych negocjacjach.