Oscar Piastri wykazał się mistrzowskim startem z pole position, pewnie utrzymując prowadzenie na pierwszym okrążeniu. Jego kolega z zespołu, Lando Norris, nie mógł pochwalić się podobną skutecznością - problemy z ruszeniem z miejsca pozwoliły Maxowi Verstappenowi na atak z zewnątrz w pierwszym zakręcie. To otworzyło walkę o czołowe pozycje, w której Lewis Hamilton wykorzystał sytuację, wyprzedzając George'a Russella i awansując na czwartą lokatę.
W skrócie:
- Oscar Piastri zwyciężył w Grand Prix Hiszpanii przed swoim kolegą z zespołu Lando Norrisem oraz Charles'em Leclercem z Ferrari
- Podczas wyścigu doszło do dramatycznych wydarzeń, gdy sfrustrowany Verstappen po nieudanym wyborze twardych opon zakończył rywalizację kolizją z George'em Russellem
- McLaren zdominował rywalizację, pokazując imponujące tempo, które pozwoliło zespołowi na podwójne podium i umocnienie pozycji w klasyfikacji konstruktorów
Doskonały start i dominacja McLarena
Charles Leclerc szybko znalazł się w grze o podium, z łatwością mijając Russella i Antonellego, by następnie wyprzedzić Hamiltona, który nie był w stanie dotrzymać kroku czołówce. Tymczasem na czele stawki Norris zaczął zbliżać się do Verstappena, który narzekał na brak przyczepności.
Strategia pit-stopów okazała się kluczowa dla dalszego przebiegu wyścigu. Verstappen zdecydował się na trzystopniową strategię, początkowo zakładając miękkie opony, podczas gdy duet McLarena postawił na pośrednie mieszanki. Holender po swoim drugim postoju wrócił do walki o podium, wyprzedzając Leclerca i zajmując trzecią pozycję.
Dramatyczna końcówka i kontrowersyjna kolizja
Wyścig nabrał dodatkowych emocji, gdy na 47. okrążeniu Andrea Kimi Antonelli wypadł z toru, co spowodowało pojawienie się samochodu bezpieczeństwa. Większość kierowców wykorzystała tę sytuację do zmiany opon, ale Red Bull podjął kontrowersyjną decyzję, zakładając Verstappenowi twarde opony - jedynemu w stawce.
Holender był wyraźnie niezadowolony z wyboru zespołu, co szybko dało o sobie znać. Próbując rozgrzać twarde opony po restarcie, Verstappen prawie stracił kontrolę nad bolidem, co wykorzystał Leclerc, wyprzedzając go. Mistrz świata oskarżył Monakijczyka o staranowanie, ale to był dopiero początek jego problemów.
W walce z Russellem, Verstappen najpierw zjechał poza tor, po czym otrzymał polecenie oddania pozycji Brytyjczykowi. W piątym zakręcie doszło do kulminacji frustracji Holendra - Verstappen nie wyhamował i uderzył w bok Mercedesa, co de facto zakończyło jego szanse na dobry wynik.
Tymczasem na czele stawki Piastri kontrolował przewagę nad Norrisem, pewnie zmierzając po swoje zwycięstwo w Grand Prix Hiszpanii. Australijczyk perfekcyjnie poradził sobie z presją, demonstrując dojrzałość i opanowanie godne wieloletniego weterana, a nie kierowcy w swoim drugim sezonie w Formule 1.
Dla McLarena to historyczny dzień - podwójne podium z pierwszym i drugim miejscem pokazuje, że brytyjski zespół wrócił do ścisłej czołówki i jest w stanie regularnie walczyć o najwyższe trofea.
