Marsylia pogrąża się w kryzysie po porażce z Lorient, a emocje w klubie sięgnęły zenitu. Dyrektor sportowy Medhi Benatia przerwał milczenie i w ostrych słowach podsumował postawę zespołu. Jak donoszą media, były reprezentant Maroka nazwał występ swoich zawodników skandalem.
Benatia nie planował publicznych wystąpień do końca sezonu, ale uznał interwencję za konieczną po tym, co zobaczył na boisku. Olympique Marsylia grał pierwszy z pięciu meczów określanych mianem finałów, a mimo to piłkarze zaprezentowali się fatalnie na tle rywala, który zdaniem dyrektora jest już niemal na wakacjach. W szatni po meczu panował spokój, co dodatkowo rozwścieczyło działacza, który oczekiwał gwałtownej reakcji i sportowej złości po tak słabym występie.
Brak walki o Ligę Mistrzów
Dyrektor sportowy Marsylii uderzył bezpośrednio w ambicje zawodników, którzy deklarują chęć gry w Lidze Mistrzów. Benatia podkreślił, że na boisku nie było widać ani agresji, ani chęci zwycięstwa. Drużyna nie wygrywała pojedynków, nie podejmowała ryzyka i jedynie przyglądała się grze przeciwnika. Według niego reprezentowanie barw takiego klubu jak Olympique Marsylia wymaga znacznie większego zaangażowania, dumy oraz szacunku do barw, których w starciu z Lorient kompletnie zabrakło.
Benatia przyznał, że nie potrafi wyjaśnić braku stabilizacji formy zespołu w obecnych rozgrywkach. Przypomniał przy tym inne nieudane występy przeciwko takim ekipom jak Paris Saint-Germain, Nantes czy Club Brugge. Mimo organizowania obozów treningowych mających na celu budowanie więzi i ciężką pracę, zespół wciąż powiela te same błędy. Dyrektor sportowy jasno dał do zrozumienia, że nie akceptuje postawy, w której piłkarze przechodzą obok meczu o tak dużą stawkę.
