Rafael Jodar kontynuuje swój marsz na szczyt męskiego tenisa. Hiszpański nastolatek awansował do swojego pierwszego finału turnieju rangi ATP 500 w Waszyngtonie, co gwarantuje mu debiut w czołowej piętnastce rankingu.
Droga do finału Washington DC Open była niezwykle wymagająca. Po wyeliminowaniu rozstawionego z numerem czwartym Lorenzo Musettiego, Jodar stoczył kolejny trzysetowy bój, tym razem z Alejandro Tabilo. Mimo porażki w tie-breaku pierwszego seta, 19-latek zdołał odwrócić losy meczu, wygrywając 6-7 (6-8), 6-4, 6-4. Ten triumf zapewnił mu awans o dziewięć pozycji na rekordowe, 15. miejsce w zestawieniu ATP. To niebywałe osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że nieco ponad rok temu zajmował odległą, 540. lokatę.
Rodzinna siła za sukcesem nowej gwiazdy
Kluczową postacią w sztabie młodego zawodnika jest jego ojciec i trener, Rafael Jodar III. Tenisista podkreśla, że to właśnie jemu zawdzięcza obecną pozycję, wspominając początki w klubie tenisowym, gdy miał zaledwie cztery lata. „To wspaniałe. Robię dobre rzeczy z moim zespołem, a zwłaszcza z tatą. On zawsze przy mnie jest, więc naprawdę doceniam to, że podróżuje ze mną w każdym tygodniu” – przyznał Jodar po wywalczeniu awansu do finału.
Jodar, który jest obecnie drugą rakietą Hiszpanii za Carlosem Alcarazem, udowadnia swoją wszechstronność na każdej nawierzchni. W tym sezonie dotarł już do ćwierćfinałów na mączce w Madrycie, Rzymie oraz podczas Roland Garros, a także zaliczył udany debiut na trawiastych kortach Wimbledonu. Teraz powalczy o swój drugi tytuł w karierze przeciwko Taylorowi Fritzowi. Jeśli wygra finał w Waszyngtonie, może przesunąć się w rankingu nawet na 12. miejsce.
