Cały piłkarski świat wstrzymał oddech przed niedzielnym finałem mistrzostw świata, w którym Argentyna zmierzy się z Hiszpanią. Największym znakiem zapytania pozostaje przyszłość Leo Messiego. Podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku selekcjoner Albicelestes, Lionel Scaloni, został wprost zapytany o to, czy będzie to ostatni występ legendarnego zawodnika w barwach narodowych na mundialu.
“You’ll have to ask him. He never stops surprising us, so…”. https://t.co/L8tqkC3VS7
„Czy niedziela będzie ostatnim meczem Messiego na mistrzostwach świata? Nie wiem, kto to wie?” – odpowiedział Scaloni, nie dając jasnej deklaracji fanom. Trener podkreślił, że decyzja należy wyłącznie do samego zawodnika, który mimo upływu lat wciąż potrafi zachwycać na boisku. „Będziecie musieli zapytać jego. On nigdy nie przestaje nas zaskakiwać” – dodał szkoleniowiec.
Sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że Messi jest jednym z zaledwie trzech piłkarzy w historii, którzy wzięli udział w sześciu różnych edycjach mistrzostw świata. Choć Scaloni unika jednoznacznych odpowiedzi, w obozie Argentyńczyków panuje pełne skupienie na niedzielnym starciu. Selekcjoner uciął również wszelkie debaty o miano najlepszego gracza w historii, twierdząc, że nie ma już żadnych wątpliwości, iż tytuł ten należy się właśnie Messiemu.
