Przejdź do treści

„To jakiś żart”. Max Verstappen ma dość, padły mocne słowa o bolidzie Red Bulla

Mikołaj Rydz · 2 min czytania
„To jakiś żart”. Max Verstappen ma dość, padły mocne słowa o bolidzie Red Bulla
Źródło: autosport.com

Kwalifikacje na torze Hungaroring okazały się dla Red Bulla kompletnym rozczarowaniem. Max Verstappen wystartuje do niedzielnego wyścigu dopiero z szóstego pola, a jego frustracja sięgnęła zenitu po problemach z prowadzeniem bolidu. Jak donoszą media z padoku, Holender wprost mówi o fatalnym stanie technicznym swojej maszyny.

Problemy zaczęły się nasilać w trakcie sesji, gdy dane telemetryczne zaczęły wskazywać na postępującą degradację aerodynamiki. Verstappen, który na ostatnim zakręcie zaliczył obrót, nie szczędził ostrych słów pod adresem zespołu przez radio. Sytuacja była na tyle poważna, że czterokrotny mistrz świata uznał auto za niemal niemożliwe do opanowania. Zespół nie był w stanie zareagować na zmiany balansu, co uniemożliwiło walkę o czołowe lokaty w Budapeszcie.

Bolid nie do prowadzenia i bezradność mistrza

Najbardziej niepokojący dla ekipy jest fakt, że usterki pojawiają się niespodziewanie i za każdym razem dotyczą innego elementu. Po wcześniejszych problemach z tylnym skrzydłem, tym razem zawiodła ogólna aerodynamika. Verstappen podkreśla, że auto stawało się coraz bardziej nadsterowne z każdym okrążeniem, co ostatecznie doprowadziło do utraty kontroli w kluczowym momencie kwalifikacji. Inżynierowie widzieli błędy w danych, ale regulaminowe ograniczenia uniemożliwiły jakiekolwiek korekty ustawień przedniego skrzydła.

Samochód jest po prostu całkowicie zepsuty pod względem aerodynamicznym, jest coraz gorzej. Co za żart. Co za żart szczerze mówiąc, co za gówniany weekend

— grzmiał Verstappen przez radio

Po wyjściu z bolidu Holender przyznał, że nie czuje już nawet desperacji, bo ten etap ma za sobą. „To słowo dla mnie nie istnieje. Przeszedłem już ten etap. Po prostu odpuszczamy i spróbujemy jutro ponownie” — dodał kierowca, wskazując na bezradność wobec powtarzających się awarii.

Dla Red Bulla to sygnał alarmowy, ponieważ nawet szef zespołu Laurent Mekies liczył na znacznie lepszą formę modelu RB22 na węgierskim obiekcie. Tymczasem Isack Hadjar, kolega Verstappena z zespołu, również nie błysnął i ustawi się na starcie dopiero w czwartej linii. Weekend w Budapeszcie pokazuje, że stajnia zmaga się z zagadkowymi problemami, których nie potrafi w pełni zrozumieć ani wyeliminować przed kluczowymi sesjami.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Powiązane

Newsy o tej sprawie z trzech tygodni przed i po tym artykule.

  1. 20.07Zaskakujące wyznanie szefa Mercedesa. Red Bull natychmiast reaguje na te słowa
  2. 21.07Red Bull wygrał walkę o kluczowego inżyniera. To on ma zastąpić Lambiase u boku Verstappena
  3. 21.07Walka o awans do F1 nabiera tempa. Red Bull ma już faworyta, który bije rekordy
  4. 24.07Verstappen ma dość i uderza w nowe przepisy. „Nie wolno ci robić różnicy”
  5. 26.07„To jakiś żart”. Max Verstappen ma dość, padły mocne słowa o bolidzie Red Bullaten artykuł
  6. Po publikacji · 4 newsy
  7. 29.07Bunt w Formule 1? Szef serii reaguje na ostre słowa Verstappena i innych kierowców
  8. 31.07Szczere wyznanie szefa Red Bulla. „Nie podpisujemy się pod niczym innym”
  9. 2.08Szczere wyznanie Maxa Verstappena. Mistrz świata mówi o odejściu z Formuły 1
  10. 3.08Bunt w F1 nie wystarczył. FIA ujawnia, dlaczego zignorowano ostrzeżenia Verstappena

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA · 18+
auto_awesome
Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
Oglądaj arrow_forward
confirmation_number
Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
Oglądaj REKLAMA · 18+
verified_user Fortuna
Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
Oglądaj bolt REKLAMA · 18+
% Fortuna
270 zł Oglądaj
REKLAMA · 18+
verified Liga Mistrzów za darmo – online i w TV!
270 zł Oglądaj
REKLAMA · 18+