To dlatego Kołecki nie trafi do KSW. Błąd szefa federacji?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
18 lutego 2026 11:39
To dlatego Kołecki nie trafi do KSW. Błąd szefa federacji?
(fot. screenshot YouTube/InTheCagePL)

Ujawnienie przez Martina Lewandowskiego informacji o wypłaceniu rekordowej gaży w wysokości 4 milionów złotych wywołało wstrząs w relacjach biznesowych z zawodnikami, co Szymon Kołecki określił mianem niepotrzebnego błędu utrudniającego dalsze negocjacje. Były rekordzista świata w podnoszeniu ciężarów zapowiedział, że po takich deklaracjach szefa KSW nie zamierza akceptować ofert na poziomie kilkuset tysięcy złotych.

Informacja o wypłacie 4 milionów złotych dla jednego z zawodników stała się punktem zwrotnym w podejściu Szymona Kołeckiego do kwestii kontraktowych. Jeszcze niedawno mówiło się, że były olimpijczyk wróci do oktagonu największej polskiej federacji.

Sportowiec w rozmowie z „InTheCage” jednoznacznie wskazał, że publiczne chwalenie się takimi kwotami przez Martina Lewandowskiego było z biznesowego punktu widzenia błędem. Kołecki podkreślił, że świadomość istnienia tak wysokich budżetów uniemożliwia mu powrót do rozmów o stawkach rzędu 300 tysięcy złotych.

Co więcej, mistrz olimpijski uważa, że sytuacja rodzi również problem wewnątrz całej organizacji, wpływając na morale młodszych zawodników, których wynagrodzenia oscylują w granicach kilkudziesięciu tysięcy złotych. Kołecki spekuluje, że tak astronomiczne kwoty mogły trafić jedynie do wąskiego grona osób, wymieniając w tym kontekście nazwiska takie jak Mamed Chalidow, Eddie Hall czy Mariusz Pudzianowski. 

Zawodnik, który obecnie cieszy się stabilną sytuacją w organizacji Babilon MMA, otwarcie przyznaje, że jego obecność w sieci jest podyktowana jedynie wymogami biznesowymi.

 „Pewnie gdyby nie to, że walczę i jakby pod kątem sponsorskim jest to istotne, żeby mieć media społecznościowe, to pewnie bym ich nie miał” – wyznał, dodając, że żyje w „realnym świecie”. 

Komfort finansowy pozwala mu na odrzucanie ofert poniżej oczekiwań i skupienie się na sporcie. 

„Ja za jakieś tam niewielkie pieniądze nie będę z siebie robił małpy w internecie, bo to nie jest moja rola” – przyznał. 

Na naszej stronie internetowej można na bieżąco sprawdzać, kiedy gale MMA się odbywają – zarówno w Polsce, jak i poza nią – oraz kto w nich występuje. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!