Maciej Terlecki w mocnych słowach ocenił sytuację w Pogoni Szczecin, zarzucając właścicielowi klubu brak profesjonalizmu i destabilizowanie zespołu poprzez emocjonalne wpisy w mediach społecznościowych.
W programie na antenie „Meczyków” Maciej Terlecki przedstawił swoją opinię na temat problemów wewnętrznych szczecińskiego klubu. Ekspert uderzył bezpośrednio w Alexa Haditaghiego, porównując jego sposób zarządzania do zachowań prezesów budujących wokół siebie aurę celebrytów.
W Pogoni zauważyłem, że jest taki problem, że mamy prezesa celebrytę, który po prostu to trochę jak Królewski też tak trochę działa
Zwrócił on uwagę, że w stabilnych klubach, choćby w Bundeslidze, właściciele rzadko wychodzą przed szereg, zostawiając pole do działania trenerom i dyrektorom sportowym.
Według Terleckiego obecny model funkcjonowania Pogoni opiera się na konfliktach, które generuje sam właściciel.
Najważniejszy jest Haditaghi. Przyszedł i się z wszystkimi kłócił i wszystkich wyzywa. Tak naprawdę to musi być trochę więcej spokoju w Pogoni
Zachowanie Haditaghiego, który słynie z żywiołowych i emocjonalnych reakcji na platformie X, zostało zestawione z postacią Jesusa Gila z Atlético Madryt. Terlecki przytoczył również postać Bogusława Cupiała, sugerując, że właściciele, którzy nie rozumieją siły przeciwnika i oczekują nierealnych wyników bez względu na okoliczności, nigdy nie zapewnią klubowi stabilizacji.
Mimo krytycznej oceny zarządzania, Terlecki podkreślił, że Pogoń Szczecin dysponuje ogromnym potencjałem wynikającym z położenia geograficznego i braku lokalnej konkurencji. Klub ma ułatwione zadanie w pozyskiwaniu talentów, ponieważ w promieniu 150 kilometrów nie ma rywala o podobnej skali.
„Pogoń ma idealnie, bo ma piękny stadion, ma mnóstwo kibiców, nie ma konkurencji” – zaznaczył, dodając, że młodzi Szczecinianie garną się do klubu, bo są jego kibicami, co znacznie ułatwia rozmowy z ich rodzicami.
Niestety, przewaga na rynku transferowym nie przekłada się na bezpieczną sytuację w ligowej tabeli. Choć Portowcy zyskali nieco oddechu po zwycięstwie nad Piastem Gliwice, widmo spadku wciąż jest realne. Po 28. kolejkach Pogoń zajmuje 12. miejsce z dorobkiem 37 punktów, co daje im jedynie trzy punkty przewagi nad otwierającą strefę spadkową Arką Gdynia (34 pkt). Sytuacja Szczecinian może znów stać się „podbramkowa” w nadchodzący weekend, kiedy przyjdzie im zmierzyć się z liderem tabeli, Lechem Poznań.