LeBron James oficjalnie dołącza do Philadelphia 76ers, podpisując dwuletni kontrakt wart 8 milionów dolarów. Jak donoszą media, legendarny zawodnik do samego końca wahał się między dwiema konkretnymi ofertami, które mogły zmienić układ sił w całej lidze.
Agent zawodnika, Rich Paul, wyjawił w podcastcie Game Over, że jedynym realnym rywalem dla ekipy z Filadelfii byli Golden State Warriors. Decyzja 41-letniego gwiazdora była wielowarstwowa i zapadła po długich analizach obu propozycji. Paul podkreślił, że obecność Jamesa w szatni będzie kluczowa dla trenera Nicka Nurse'a. Doświadczony lider ma pełnić rolę łącznika, który zadba o dyscyplinę w zespole i sprawi, że zawodnicy nie odwrócą się od szkoleniowca w trudnych momentach sezonu.
Ostatnia misja w pogoni za mistrzowskim pierścieniem
Sam LeBron James nie kryje ekscytacji nowym wyzwaniem, co potwierdził w swoich mediach społecznościowych. „Wierzę, że mogę pomóc uczynić Philadelphia 76ers drużyną mistrzowską i jestem bardzo podekscytowany, że mogę pobudzić nową bazę kibiców i rozpocząć tę niesamowitą podróż po raz ostatni” — ogłosił weteran parkietów. Według informacji Dave'a McMenamina z ESPN, kluczowym czynnikiem była realna szansa na zdobycie tytułu, co przy obecnym składzie Sixers wydaje się celem możliwym do zrealizowania.
W Filadelfii James stworzy potężną grupę z Joelem Embiidem, Tyrese Maxeyem oraz pozyskanym wcześniej z Boston Celtics Jaylenem Brownem. Skład uzupełnia utalentowany VJ Edgecombe, co sprawia, że 76ers mają obecnie jedną z najmocniejszych kadr w NBA. Wspólna gra Jamesa i Embiida w reprezentacji USA ma ułatwić budowę chemii w zespole. Po tym transferze Philadelphia 76ers zajmuje trzecie miejsce w notowaniach do tytułu, dzieląc tę pozycję z New York Knicks.
