Alexander Zverev wyrasta na głównego faworyta nadchodzącego turnieju Canadian Open w Montrealu. Niemiec został najwyżej rozstawionym zawodnikiem po tym, jak z rywalizacji niespodziewanie wycofali się Jannik Sinner oraz Novak Djoković.
Decyzja Sinnera o rezygnacji z występu w Kanadzie budzi spore zaskoczenie w środowisku tenisowym. Włoch od czasu porażki w drugiej rundzie Roland Garros wystąpił tylko w jednym turnieju – zwycięskim dla niego Wimbledonie. Mimo że od zakończenia zmagań w Londynie minęło 20 dni, lider rankingu ATP zdecydował się na kolejną przerwę. W tym samym czasie Zverev prezentuje zupełnie inne podejście do zawodowych obowiązków, pojawiając się na korcie niemal w każdym możliwym terminie, co budzi uznanie obserwatorów.
Niesamowita intensywność i pogoń za rankingiem
Statystyki pokazują ogromną przepaść w obciążeniach obu zawodników. Alexander Zverev rozegrał w 2026 roku już 55 meczów, podczas gdy Jannik Sinner ma ich na koncie 47. Niemiec wystąpił też w trzech turniejach więcej, biorąc udział w United Cup oraz zawodach w Acapulco i Halle. Ta żelazna konsekwencja pozwoliła mu wygrać Roland Garros i dotrzeć do finału Wimbledonu pod nieobecność kontuzjowanego Carlosa Alcaraza. Zverev rzadko robi sobie wolne, co stało się jego największym atutem w walce o szczyt zestawienia.
Obecnie Zverev zajmuje drugie miejsce w światowym rankingu i ma realną szansę na zmniejszenie dystansu do prowadzącego Sinnera, który zgromadził 13 450 punktów. Jeśli Niemiec wygra w Montrealu po raz pierwszy od 2017 roku, zdobędzie cenne punkty przed powrotem Alcaraza, spodziewanym w połowie sierpnia podczas Cincinnati Open. Choć Zverev nie zawsze dominuje na korcie tak jak jego najwięksi rywale, to jego oddanie i regularność sprawiają, że wciąż liczy się w walce o fotel lidera ATP.
