To byłaby poważna zmiana w Legii Warszawa. Kibice nie byliby zadowoleni?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
14 kwietnia 2026 16:02
To byłaby poważna zmiana w Legii Warszawa. Kibice nie byliby zadowoleni?

Legia Warszawa nadal może zmienić właściciela. Obecnie nie wydaje się jednak, by rzeczywiście Dariusz Mioduski miał całkowicie odejść ze stołecznego klubu – bardziej prawdopodobne jest pozyskanie nowego, mniejszościowego udziałowca.

Przyszłość struktury własnościowej Legii Warszawa zależy obecnie od uformowania się grupy kapitałowej, którą zaakceptuje Dariusz Mioduski. Gotowość do zainwestowania w klub oficjalnie potwierdził Michał Brański, jeden z najbogatszych Polaków, choć jego rola nie będzie dominująca.

Przedsiębiorca, który wcześniej rozważał zakup całego klubu, teraz zmienia optykę i celuje w mniejszościowe udziały. W rozmowie z TVP Sport Brański postawił sprawę jasno:

„Deklaruję, że chętnie dołączę do grupy ludzi, którzy wesprą Legię finansowo, jeśli taka grupa zostanie uformowana. Nie widzę się w roli inwestora wiodącego w takim przedsięwzięciu, ale jako członek syndykatu, najlepiej namaszczonego przez Darka Mioduskiego, już tak”. 

Taka deklaracja oznacza, że kapitał zewnętrzny miałby jedynie wspomagać obecny zarząd, a nie go zastąpić.

Mimo trwającej od lat krytyki ze strony fanów, którzy obarczają Dariusza Mioduskiego winą za utratę przez „Wojskowych” pozycji najlepszej drużyny w Polsce, właściciel nie planuje opuszczenia Łazienkowskiej. Choć nieoficjalnie mówi się, że klub jest na sprzedaż, cena zaporowa na poziomie 200 milionów euro skutecznie blokuje pełne przejęcie.

Warszawianie liczący na „zmianę warty” mogą poczuć się rozczarowani, ponieważ obecny właściciel dopuszcza jedynie scenariusz, w którym oddaje część udziałów, zachowując decyzyjność. Mimo że klub boryka się z krytyką ekspertów i trybun, Mioduski czeka wyłącznie na „dobrą ofertę”, a obecne sygnały o poszukiwaniu inwestora mniejszościowego potwierdzają, że pełne wycofanie się przez niego z Legii nie jest obecnie rozważane.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!