Nadchodzący mecz Real Madryt - Olympique Marsylia przywołuje bolesne wspomnienia z 2009 roku, kiedy Cristiano Ronaldo padł ofiarą brutalnego faulu Souleymane'a Diawary. Senegalski obrońca nie tylko nie żałował swojego zachowania, ale po latach przyznał, że powodem ataku były "upokarzające" zwody Portugalczyka. Incydent doprowadził do jednej z najdłuższych przerw w karierze CR7.
W skrócie:
- Podczas meczu Real Madryt - Olympique Marsylia w 2009 roku Souleymane Diawara brutalnie sfaulował Cristiano Ronaldo
- Senegalczyk tłumaczył, że zrobił to, ponieważ Ronaldo "wykonywał zwody, by ich upokorzyć"
- Mimo odniesionych obrażeń, Ronaldo zdołał zdobyć bramkę, zanim opuścił boisko, a Real wygrał spotkanie 3:0
Czarny rok Realu i narodziny nowej ery
Rok 2009 zapisał się w historii Realu Madryt jako czas ogromnych inwestycji i równie wielkich rozczarowań. Klub z Madrytu przeprowadził spektakularną kampanię transferową, pozyskując za jednym zamachem Cristiano Ronaldo, Kakę, Karima Benzemę, Xabiego Alonso i Alvaro Arbeloę. Mimo imponującej kadry, sezon zakończył się bez trofeów - upokarzającą porażką w Pucharze Króla z Alcorconem, odpadnięciem z Ligi Mistrzów z Olympique Lyon oraz przegraniem wyścigu o mistrzostwo z Barceloną.
Cristiano Ronaldo, który przybył do Madrytu jako najdroższy piłkarz świata, miał być symbolem nowej ery i bezpośrednim rywalem dla Leo Messiego. Jednak jego pierwsza kampania z "Królewskimi" została naznaczona nieprzyjemnym incydentem podczas meczu z Olympique Marsylia na Santiago Bernabeu. Podobne spotkanie czeka nas we wtorek, 16 września, o godzinie 21:00.
"Nie zawahałbym się zrobić tego ponownie"
Te słowa należą do Souleymane'a Diawary, który stał się negatywnym bohaterem tamtego pamiętnego starcia. W meczu pełnym twardej, fizycznej gry, senegalski obrońca dopuścił się najbardziej kontrowersyjnej akcji wieczoru.
"Przed faulem wykonywał zwody, które nie służyły niczemu. Gdyby miały jakiś cel... Ale powiedziałbym, że robił to, by nas upokorzyć" - wyjaśniał później Diawara, próbując usprawiedliwić swoje zachowanie.
Sytuacja miała miejsce, gdy Ronaldo po minięciu swojego byłego kolegi z Manchesteru United, Gabriela Heinze, zmierzał w kierunku bramki Mandy. W tym momencie Diawara brutalnie zaatakował Portugalczyka, trafiając go wyprostowaną nogą. Choć obrońca zdołał dotknąć piłki, jego wejście było tak niebezpieczne, że sędzia natychmiast pokazał mu czerwoną kartkę, a Real otrzymał rzut karny, zamieniony na bramkę przez Kakę.
Mimo odniesionych obrażeń, Ronaldo pozostał na boisku i zdołał zdobyć drugą bramkę dla swojego zespołu. Po trójkowej akcji z udziałem Kakà i Benzemy, Portugalczyk wykorzystał podanie od francuskiego napastnika i podwyższył prowadzenie na 3:0. Dopiero dziesięć minut później, kulejąc, opuścił boisko, zastąpiony przez Gonzalo Higuaína.
Souleymane Diawara il régale avec son anecdote sur Cristiano Ronaldo 😂 pic.twitter.com/K26PcV3oL6
— Fou2foot (@fou2foot_off) February 21, 2024
Konsekwencje i brak skruchy
Uraz odniesiony przez Ronaldo okazał się poważny. Zawodnik doznał jednej z najdłuższych przerw w swojej karierze, co miało wpływ na formę Realu w kluczowym momencie sezonu. Tymczasem Diawara nigdy nie wyraził skruchy za swoje zachowanie.
"Przykro mi z powodu Cristiano, ale zrobiłbym dokładnie to samo wejście. Taka jest gra i nie wahałbym się zrobić tego ponownie. To prawda, że wchodzę twardo i szybko, ale telewizyjne powtórki pokazują, że dotknąłem piłki" - tłumaczył obrońca w listopadzie 2010 roku.
Z biegiem lat Diawara przedstawił pełniejszą wersję tego incydentu, przyznając, że ostrzegał Ronaldo przed konsekwencjami jego zachowania na boisku. Gdy Portugalczyk zignorował ostrzeżenia, senegalski obrońca postanowił "wymierzyć sprawiedliwość" we własnym stylu, co doprowadziło do jednego z najbardziej pamiętanych fauli w historii Ligi Mistrzów.
