Szkoleniowiec Daniel Myśliwiec wskazał odwagę oraz powrót do „kultury gry” jako kluczowe czynniki, które mają zapewnić Piastowi Gliwice utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sytuacja „Piastunek” nie należy do łatwych, ale trudno już teraz nazywać ją beznadziejną.
Poniedziałkowe starcie 28. kolejki Ekstraklasy zakończyło się dla Piasta Gliwice dotkliwą przegraną 0:2 z Pogonią Szczecin. Choć Gliwiczanie przystępowali do meczu z nadzieją na punkty, boiskowe wydarzenia szybko zweryfikowały te plany.
Trener Daniel Myśliwiec po zakończeniu spotkania nie szukał wymówek, skupiając się na błędach w realizacji założeń taktycznych, szczególnie w pierwszej odsłonie meczu.
„Bardzo ubolewam nad tym, że nie skonsumowaliśmy kapitalnej sytuacji po pressingu i przejściu do ataku szybkiego na początku meczu. Gdybyśmy wtedy strzelili, całkiem inaczej zarządziłibyśmy tym spotkaniem” – przyznał opiekun gospodarzy.
Myśliwiec wziął na siebie odpowiedzialność za postawę zespołu w fazie pressingu, sugerując, że jego instrukcje mogły doprowadzić do utraty kontroli nad piłką.
„W pierwszej połowie straciliśmy kulturę z piłką. Po wywalczeniu futbolówki zbyt szybko ją oddawaliśmy. To spowodowało słabą kontrolę nad meczem. Przez ten brak kontroli straciliśmy głowę, szczególnie przy drugiej bramce” – dodał szkoleniowiec, podkreślając swoje „potężne pretensje” do własnej pracy w tym zakresie.
Walka o ligowy byt i wyjazd do Gdańska
Sytuacja Gliwiczan w tabeli pozostaje napięta. Choć zespół pod wodzą Daniela Myśliwca, który przejął drużynę 23 października 2025 roku po zwolnieniu Maxa Möldera, zdołał wydostać się z dna tabeli, przewaga nad strefą spadkową jest minimalna. Obecnie Piast zajmuje 13. lokatę z dorobkiem 35 punktów, mając jedynie punkt przewagi nad otwierającą strefę spadkową Arką Gdynia. Przed Gliwiczanami seria sześciu decydujących spotkań, z których najbliższe odbędzie się 20 kwietnia w Gdańsku przeciwko Lechii.
Trener Myśliwiec zaznaczył, że fundamentem w nadchodzących meczach musi być zmiana mentalności zawodników.
„Najważniejsza w piłce jest odwaga. Jeśli nie będziemy pewni siebie, będziemy gubić momenty. Do Gdańska musimy pojechać zdecydowanie bardziej odważni, przy zachowaniu odpowiedniej kultury gry, ale bazą do wszystkiego musi być walka, walka i jeszcze raz walka” – zadeklarował szkoleniowiec.
Przypomniał również, że mimo trudnego położenia, zespół wciąż znajduje się „nad kreską”, co jest progresem względem fatalnego startu sezonu, gdy Piast pod wodzą poprzedniego trenera zamykał stawkę z zaledwie jednym zwycięstwem w dziesięciu meczach.
