Włodarze Lecce podjęli stanowczą decyzję w sprawie przyszłości swojej wschodzącej gwiazdy, odrzucając ofertę opiewającą na ponad 20 milionów euro. Choć Tiago Gabriel znajdował się na szczycie listy życzeń Milanu, klub z południa Włoch uznał, że proponowana kwota nie odzwierciedla realnej wartości 21-letniego środkowego obrońcy. Zamiast sprzedaży, Portugalczyk ma wkrótce związać się z obecnym pracodawcą nową, długoterminową umową, która będzie obowiązywać aż do 2030 lub 2031 roku. Porozumienie jest już niemal gotowe i ma zawierać specjalną klauzulę odstępnego, zabezpieczającą interesy klubu przed kolejnymi zakusami rynkowych potentatów.
Tiago Gabriel
Lecce→?
Dyrektor sportowy Lecce, Stefano Trinchera, podczas konferencji prasowej zorganizowanej tuż po zamknięciu okna transferowego, otwarcie przyznał, że klub mógł pozwolić sobie na luksus zatrzymania zawodnika. „Warunki nie były odpowiednie, aby sfinalizować transakcję, która byłaby korzystna dla klubu. Jesteśmy solidną organizacją” – podkreślił Trinchera, cytowany przez SempreMilan. Temat opisują media we Włoszech, wskazując, że mimo nacisków ze strony agenta Jorge Mendesa, który oferował piłkarza nie tylko Milanowi, ale i monitorował rynek pod kątem Premier League, Lecce twardo obstaje przy wycenie na poziomie minimum 25 milionów euro.
Tiago Gabriel, który dołączył do zespołu w styczniu 2025 roku, błyskawicznie stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych defensorów w Serie A. Oprócz Milanu, sytuację reprezentanta Portugalii do lat 21 bacznie obserwowały takie marki jak Juventus, Napoli czy Benfica, a w grze o jego podpis wymieniano również angielskie Fulham, Crystal Palace oraz AFC Bournemouth. Obecna wartość rynkowa zawodnika szacowana jest na 15 milionów euro, jednak dynamiczny rozwój i pewna pozycja w składzie sprawiły, że Lecce nie zamierza pozbywać się swojego lidera defensywy bez otrzymania rekordowej sumy.