Jorge Salinas ostatecznie pozostaje w Racingu Santander, ponieważ żaden z zainteresowanych klubów nie zdecydował się na aktywowanie klauzuli odstępnego zawartej w jego kontrakcie. Jak informuje dziennik AS, kwota wymagana przez kantabryjski klub wynosiła 16 milionów euro. Choć 19-letni lewy obrońca znajdował się na listach życzeń takich marek jak Real Madryt, FC Barcelona czy Manchester United, żadna z tych drużyn nie wyrównała wyceny przedstawionej przez obecnego pracodawcę zawodnika.
Jorge Salinas
Racing Santander→Real Madrid
Temat transferu Salinasa był jednym z najgorętszych wątków ostatnich tygodni w hiszpańskiej prasie sportowej. W sierpniu 2026 roku Racing Santander konsekwentnie odrzucał propozycje, które nie spełniały ich oczekiwań finansowych. Według doniesień dziennika AS, klub z Santander odrzucił między innymi ofertę opiewającą na 14 milionów euro, a także propozycję Atletico Madryt, która zakładała dopłatę 14 milionów euro oraz włączenie w transakcję jednego z piłkarzy.
Młody defensor, który dołączył do Racingu w lipcu 2025 roku, jest związany z obecnym zespołem umową obowiązującą aż do 2029 roku. Daje to klubowi z Santander bardzo silną pozycję negocjacyjną i pozwala na dyktowanie twardych warunków. W kontekście Realu Madryt, gdzie trenerem w sezonie 2026/27 jest Jose Mourinho, poszukiwania wzmocnień na lewej stronie defensywy mogą teraz zostać skierowane na inne cele transferowe.
Wartość rynkowa Salinasa jest szacowana na poziomie od 8 do 16 milionów euro, co przy jego młodym wieku czyniło go atrakcyjną opcją dla europejskich potęg, w tym Paris Saint-Germain oraz Aston Villi. Ostatecznie jednak brak porozumienia w kwestii finalnej kwoty sprawił, że Hiszpan spędzi najbliższe miesiące w Santander, gdzie będzie kontynuował swój rozwój na boiskach ligowych.