Niemiecki Związek Narciarski poinformowało w piątek, że nowym trenerem niemieckiej kadry B w skokach narciarskich został Austriak - Thomas Thurnbichler, który ostatnio był trenerem polskiej kadry narodowej w skokach narciarskich.
Thurnbichler decyduje się na spokój
Po tym jak przed finałowymi konkursami PŚ w sezonie 24/25 we słoweńskiej Planicy na specjalnej zwołanej konferencji prasowej prezes PZN - Adam Małysz poinformował media, że trener Thurnbichler nie będzie w sezonie olimpijskim prowadził kadrę polskich skoczków, jednocześnie informując, że jego następcą będzie dotychczasowy asystent - Maciej Maciusiak. Sam Austriak otrzymał od Małysza propozycję prowadzenia polskiej kadry juniorów, jednak po kilkunastu dniach namysłów to propozycję odrzucił. Pewnie główny wpływ miało to niezbyt dobre opinie, które w mediach o Thurnbichleru wypowiedzieli między innymi: Aleksander Zniszczoł czy Dawid Kubacki, a także słabe wyniki polskich skoczków w ostatnich dwóch sezonach.
Dziś natomiast już, wiemy, że nowym kierunkiem dla 35-latka będą Niemcy, konkretnie prowadzenie kadry B. W pracy jego asystentem będzie Christian Heim - były niemiecki skoczek narciarski. Jego głównym zadaniem będzie zrobienie z takich zawodników jak: Luca Roth, Constantin Schmid czy Adrian Tittel skoczków, którzy regularnie by wystąpili w konkursach PŚ, a nie tylko sporadycznie najczęściej podczas konkursów TCS jako zawodnicy z grupy krajowej.
Co ciekawe Thurnbichler jest czwartym szkoleniowcem, który najpierw trenował w Polsce, a potem przenosił się do Niemiec. Wcześniej jego śladami poszli Austriacy - Heinz Kuttin i Stefan Horngacher czy Czech - Michal Dolezal, który w latach 2022-2024 był asystentem Horngachera w reprezentacji Niemiec.
Źródło: Luis Holuch/X.com
