Juventus wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Joshuy Zirkzee, 25-letniego napastnika Manchesteru United. Jak donoszą media, turyński klub nawiązał już kontakt z otoczeniem zawodnika, aby omówić warunki potencjalnej transakcji jeszcze w tym oknie transferowym.
Sytuacja Holendra w Anglii jest daleka od ideału. Po obiecującym transferze z Bolonii w 2024 roku, Zirkzee zderzył się z brutalną rzeczywistością Premier League. W poprzednim sezonie spędził na boisku zaledwie 645 minut w 26 występach, co przełożyło się na skromny dorobek dwóch bramek i jednej asysty. Napastnik przegrał rywalizację o miejsce w składzie i stał się jedynie zmiennikiem Benjamina Sesko. Manchester United wycenia obecnie swojego gracza na kwotę rzędu 35–40 milionów euro, co otwiera drogę do negocjacji.
Plan Juventusu na załatanie dziury w ataku
Dla Juventusu sprowadzenie Zirkzee to priorytet po tym, jak Dusan Vlahovic opuścił Allianz Stadium jako wolny zawodnik. Dyrektor Frederic Massara, który już wcześniej próbował ściągnąć Holendra do AS Romy, widzi w nim idealne uzupełnienie ofensywy. Atutem piłkarza jest jego wszechstronność, która pozwoliłaby mu nie tylko grać na szpicy, ale także współpracować z Kenanem Yildizem. Co istotne, roczne zarobki zawodnika na poziomie 4 milionów euro nie stanowią dla włoskiego klubu przeszkody finansowej.
Choć na liście życzeń turyńczyków znajdują się także inne nazwiska, takie jak Jean-Philippe Mateta, to właśnie Zirkzee wydaje się najbardziej realnym celem. Manchester United jest coraz bardziej skłonny do sprzedaży zawodnika, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei na Old Trafford. Powrót do Włoch, gdzie napastnik święcił największe sukcesy w barwach Bolonii, może być dla niego szansą na uratowanie kariery. Ostateczne porozumienie zależy teraz od wyniku rozmów między klubami.
