Ekipa AGF Aarhus została mistrzem Danii, a to bardzo dobra wiadomość dla Lecha Poznań. Coraz więcej wskazuje na to, że polski klub będzie rozstawiony w ostatniej rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Kto będzie wówczas potencjalnym rywalem „Kolejorza”?
Z punktu widzenia Kolejorza istotny jest fakt, że AGF Aarhus posiada niższy współczynnik rankingowy. To, w połączeniu z triumfami drużyn o słabszych notowaniach w innych krajach, gwarantuje Lechowi rozstawienie w drugiej oraz trzeciej rundzie eliminacji. Istnieje również realna szansa na uniknięcie najsilniejszych rywali w decydującej, czwartej rundzie, o ile spełnione zostaną dwa z trzech dodatkowych scenariuszy.
Na Węgrzech liderem z jednopunktową przewagą jest Gyor, który w ostatniej kolejce powalczy o utrzymanie pozycji przed Ferencvarosem. Podobna sytuacja ma miejsce w Austrii, gdzie LASK wyprzedza Sturm Graz o dwa punkty. Z kolei w Szkocji na dwie kolejki przed końcem Hearts prowadzi z przewagą jednego oczka nad Celtikiem, a obie ekipy czeka jeszcze bezpośrednie starcie. Sukcesy Gyor, LASK lub Hearts są kluczowe dla losów rozstawienia polskiego zespołu w finałowej fazie kwalifikacji. Obecnie wszystko „układa się” po myśli ekipy z Bułgarskiej.
Warto jednak pamiętać, że Lech obecnie musi cały czas jeszcze patrzeć przede wszystkim na siebie, a tylko gdzieś w tle obserwować to, co dzieje się na innych europejskich podwórkach. Zawodnicy Nielsa Frederiksena znajdują się obecnie w komfortowej sytuacji, posiadając siedem punktów przewagi nad grupą pościgową, którą tworzą Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa oraz Górnik Zabrze. Cała trójka ma jednak do rozegrania po jednym zaległym spotkaniu, co sprawia, że walka o mistrzostwo nadal trwa.
Przed aktualnym mistrzem Polski jeszcze tylko dwa spotkania – z Radomiakiem Radom oraz Wisłą Płock. Dopiero zdobycie kompletu punktów lub potknięcia konkurentów pozwolą Lechitom realnie planować start w eliminacjach Ligi Mistrzów z pozycji drużyny rozstawionej.
Jeżeli Lech znajdzie się w eliminacjach Ligi Mistrzów i wystąpi w tak zwanej ścieżce mistrzowskiej, do samego końca walki o miejsce w Champions League będzie ekipą rozstawioną. To oznacza teoretycznie słabszych rywali, jednak historia polskiego futbolu każe póki co z dużą ostrożnością podchodzić do entuzjastycznych zapowiedzi, iż faza ligowa Ligi Mistrzów jest już w zasięgu wzroku. Aby do tego etapu dojść, „Kolejorz” musi wygrać trzy dwumecze, co z pewnością nie będzie łatwym zadaniem.

