Brighton & Hove Albion nie zamierza negocjować odejścia Fabiana Hurzelera, którym interesują się Manchester United i Tottenham. 33-letni szkoleniowiec ma kontrakt z klubem do 2029 roku.
Hurzeler udanie rozpoczął nowy sezon. Brighton zajmuje trzecie miejsce w Premier League po trzech zwycięstwach w pierwszych pięciu kolejkach. W ostatnim ligowym meczu zespół pokonał 3:0 Arsenal, a wcześniej wygrał 4:0 z Aston Villą i 5:0 z Coventry City. Dobre wyniki umocniły pozycję trenera i zwróciły uwagę klubów z wyższych rejonów tabeli – Manchester United i Tottenham są nim bardzo zainteresowane. Brighton spodziewało się takiego obrotu spraw, gdy w maju podpisywało z Hurzelerem nową umowę, która wzmocniła pozycję klubu w razie prób wykupienia szkoleniowca. Kontrakt nie położył jednak kresu spekulacjom o jego przyszłości.
Zainteresowanie Hurzelerem ze strony Manchesteru United może przybrać na sile, jeśli presja na Michaela Carricka będzie nadal rosła. Zespół zajmuje 12. miejsce po zdobyciu pięciu punktów w pięciu meczach, notując jedno zwycięstwo i dwa remisy. Do niepewnej sytuacji Carricka przyczyniły się porażka 0:1 z grającym w dziesiątkę Manchesterem City oraz odpadnięcie z EFL Cup po przegranej z Brighton. Hurzeler byłby głównym kandydatem, gdyby klub zdecydował się na zmianę trenera.
Jeszcze trudniejsza jest sytuacja Tottenhamu. Zespół Roberto De Zerbiego zamyka tabelę Premier League z dwoma punktami po pięciu kolejkach i wciąż czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Słaby start sprawia, że pytań o przyszłość włoskiego szkoleniowca przybywa, a w razie zmiany trenera to Hurzeler byłby głównym celem. Brighton nie szykuje się jednak na jego odejście. Klub uważa, że szkoleniowiec rozwija drużynę od momentu objęcia funkcji, a ostatnie wyniki tylko umocniły wiarę w długofalowy projekt. Brighton nie ma więc większej motywacji, by rozpoczynać rozmowy, a ewentualne próby sprowadzenia Hurzelera napotkałyby przeszkody kontraktowe i finansowe.
