Mateusz Stolarski przed meczem z Pogonią Szczecin dał wyraźny sygnał, że w Widzewie nie ma dziś zawodników z zagwarantowanym miejscem w składzie. Trener potwierdził też powrót dwóch piłkarzy do kadry meczowej, co może otworzyć mu dodatkowe możliwości przy ustalaniu jedenastki.
Od momentu objęcia zespołu Stolarski korzystał już z bardzo szerokiego grona zawodników. Jak sam przyznał, szansę dostało 21 piłkarzy.
Przed spotkaniem z Pogonią jego pole manewru nieco się zwiększy. Do kadry wrócą Paulinho oraz Mario Garcia. Obaj od tygodnia trenują już z drużyną i będą gotowi do występu.
Na tym jednak dobre informacje kadrowe się kończą. Mariusz Fornalczyk i Dani Silva mają wrócić dopiero w trakcie przerwy reprezentacyjnej lub po jej zakończeniu. Szymon Czyż, Lukas Lerager i Carlos Isaac rozpoczną natomiast pracę z zespołem dopiero po Nowym Roku.
Widzew jednocześnie wciąż szuka sposobu na przełamanie serii bez zwycięstwa. Ostatnio przegrał z GKS-em Katowice 2:3, a Stolarski po raz kolejny zwrócił uwagę na nieskuteczność swojego zespołu.
Nie wykorzystaliśmy momentów, które mieliśmy w tym spotkaniu. Przy odrobinie większej skuteczności mogliśmy wcześniej wrócić do meczu, a nie przy stanie 0:3
Przed starciem z Pogonią trener podkreśla jednak, że nie ma problemu z nastawieniem drużyny. Największym wyzwaniem ma być wykorzystanie momentów, w których Widzew może przejąć kontrolę nad spotkaniem.
Szatnia wierzy w wygraną. Ostatnią rzeczą, na jaką mógłbym narzekać, jest szatnia, nastawienie i atmosfera
Pocieszeniem dla łódzkiego klubu może być fakt, że Pogoń także nie przystąpi do meczu w optymalnym zestawieniu. Zabraknie w jego szeregach, między innymi, Valentina Cojocaru, który pauzuje po czerwonej kartce. Stolarski zwrócił natomiast szczególną uwagę na Jordiego Sancheza, który w obecnym sezonie prezentuje wysoką formę.
Dodatkowym tłem jest historia bezpośrednich spotkań. Widzew nie wygrał z Pogonią w lidze od listopada 2013 roku, a obecna seria bez zwycięstwa w tych starciach wynosi dziewięć meczów.
