Alvaro Arbeloa stoi przed ogromnym wyzwaniem przed niedzielnym meczem z Espanyolem na RCDE Stadium. Real Madryt musi wygrać, aby zachować matematyczne szanse na tytuł mistrzowski w LaLiga, ale lista nieobecnych jest zatrważająca. Do kontuzjowanych wcześniej zawodników dołączyli właśnie Kylian Mbappe, który zmaga się z urazem ścięgna podkolanowego, oraz Dani Carvajal z kontuzją palca u nogi.
Sytuacja kadrowa Królewskich wygląda dramatycznie, ponieważ w gabinetach lekarskich przebywają już Thibaut Courtois, Eder Militao, Arda Guler oraz Rodrygo Goes. Dodatkowym problemem jest nieobecność Daniego Ceballosa. Hiszpański pomocnik prawdopodobnie nie zagra z powodu rzekomego konfliktu z trenerem. Arbeloa podczas konferencji prasowej stanowczo odmówił publicznej debaty na ten temat, podkreślając, że sprawy szatni muszą pozostać wyłącznie wewnątrz zespołu, zgodnie z zasadami, których uczył się od weteranów klubu.
Rewolucja w składzie i szansa dla młodych talentów
Wobec braku Mbappe, rolę środkowego napastnika ma przejąć Gonzalo Garcia. Wspierać go będą Vinicius Junior oraz Brahim Diaz. Arbeloa odniósł się także do sytuacji Franco Mastantuono, chwaląc jego dojrzałość i talent mimo braku regularnych występów. Trener zaznaczył, że 18-letni Argentyńczyk idealnie wpisuje się w wartości Realu Madryt i posiada mentalność zwycięzcy, co wróży mu wielką przyszłość w barwach madryckiego klubu.
W bramce pod nieobecność Courtois ponownie stanie Andriy Lunin. Linię obrony stworzą Trent Alexander-Arnold, Antonio Rudiger, Dean Huijsen oraz Ferland Mendy. W środku pola, pod nieobecność Aureliena Tchouameniego i Eduardo Camavingi, wystąpią Jude Bellingham, Federico Valverde oraz Thiago Pitarch Pinar. Real Madryt wyjdzie na murawę w ustawieniu 4-3-3, walcząc o powrót na zwycięską ścieżkę w mocno eksperymentalnym zestawieniu personalnym.
