Fulham intensywnie poszukuje następcy Marco Silvy i kieruje wzrok w stronę Hiszpanii. Jak donosi The Athletic, londyński klub nawiązał już kontakt z Alvaro Arbeloą. 43-letni szkoleniowiec jest dostępny na rynku po tym, jak niedawno pożegnał się z Realem Madryt.
Przygoda Arbeloi z Realem Madryt trwała zaledwie kilka miesięcy i zakończyła się rozczarowaniem. Choć pod jego wodzą zespół zdobywał średnio dwa punkty na mecz w 28 spotkaniach i dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, sezon 2025/26 zakończył bez żadnego trofeum. To wystarczyło, by władze Królewskich zdecydowały się na zakończenie współpracy z młodym trenerem, który teraz może trafić prosto do Premier League.
Ryzykowna wizja hiszpańskiego trenera
Zatrudnienie Arbeloi budzi spore wątpliwości ze względu na jego specyficzny styl pracy. Hiszpan preferuje ustawienie 4-3-3, krótkie podania i agresywny wysoki pressing. Wymaga również od bocznych obrońców bardzo wysokiego ustawienia, co ma zapewniać szerokość w ataku. Fulham obecnie nie dysponuje kadrą dopasowaną do tak ofensywnej i ryzykownej taktyki, co stawia pod znakiem zapytania sens tej nominacji w kontekście walki o ligowe punkty.
W Londynie panuje przekonanie, że klub potrzebuje kogoś z większym doświadczeniem w angielskich realiach. Marco Silva zostawił po sobie solidną, dobrze zorganizowaną defensywnie drużynę, którą trudno było pokonać. Oprócz Arbeloi na liście życzeń Fulham znajdują się także Hugo Oliveira oraz Abel Ferreira. Władze klubu muszą zdecydować, czy postawią na autorski projekt Hiszpana, czy wybiorą bardziej sprawdzony wariant.
