Szokujące słowa po klęsce w półfinale Roland Garros. Ukrainka nie gryzła się w język

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
5 czerwca 2026 01:49
Szokujące słowa po klęsce w półfinale Roland Garros. Ukrainka nie gryzła się w język
Źródło: tennis365.com

Marta Kostyuk zakończyła swój historyczny marsz w Roland Garros na etapie półfinału. Ukrainka, która wcześniej wyeliminowała Igę Świątek, nie znalazła sposobu na Mirrę Andreevą i przegrała 1:6, 3:3. Po meczu zawodniczka w szczerych słowach skomentowała swoją postawę na korcie Philippe-Chatrier.

Półfinałowe starcie od początku nie układało się po myśli 15. rakiety świata. Kostyuk zanotowała aż 34 niewymuszone błędy przy zaledwie 15 uderzeniach kończących, co pozwoliło 19-letniej Andreevej na pełną dominację. Ukrainka przyznała, że wolna nawierzchnia w Paryżu wyjątkowo sprzyja stylowi gry jej rywalki, która przed tym meczem legitymowała się na tych kortach bilansem 16-3. Kostyuk podkreśliła, że silny wiatr oraz solidna gra przeciwniczki zmusiły ją do podejmowania nadmiernego ryzyka, co skutkowało seryjnymi pomyłkami przy serwisie i w wymianach.

Obojętność wobec rosyjskiego finału

Podczas konferencji prasowej nie zabrakło trudnych pytań o kontekst narodowościowy. Mirra Andreeva ma szansę zmierzyć się w finale z Dianą Shnaider, co oznaczałoby wewnątrzrosyjski pojedynek o tytuł w stolicy Francji. Zapytana o swoje odczucia w tej kwestii, Kostyuk odpowiedziała krótko i dosadnie, że jest jej to całkowicie obojętne. Tenisistka zaznaczyła, że mimo bolesnej porażki, wyciąga cenne doświadczenie z pierwszego w karierze półfinału wielkoszlemowego i nie zamierza rozpamiętywać tego niepowodzenia, traktując tenis jako element gry, w której porażki są nieuniknione.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!