Boston Celtics zdecydowali się na ruch, który zszokował koszykarski świat, oddając Jaylena Browna do Philadelphia 76ers w zamian za Paula George'a i pakiet wyborów w drafcie. Jak donosi Bill Simmons, kluczowym powodem tej decyzji była chęć maksymalizacji potencjału Jaysona Tatuma.
Znany ekspert i kibic Celtics, Bill Simmons, na antenie SiriusXM NBA Radio przedstawił teorię, według której klub uznał 36-letniego George'a za lepsze uzupełnienie dla Tatuma na obecnym etapie jego kariery. „Myślę, że jednym z powodów, dla których dokonali tej wymiany, było poczucie, że Paul George może być lepszym dopasowaniem koszykarskim” — przyznał Simmons. Dodał również, że organizacja chciała zwolnić więcej minut na parkiecie dla swoich młodszych zawodników grających na skrzydle, co przy obecności Browna było utrudnione.
Ryzykowna gra Bostonu z weteranem w tle
Transakcja budzi ogromne kontrowersje, ponieważ Brown ma za sobą życiowy sezon, w którym notował średnio 28,7 punktu oraz 6,9 zbiórki, prowadząc zespół do 56 zwycięstw. Co więcej, trafił on do ekipy z Filadelfii, która wyeliminowała Boston z play-offów w 2026 roku. W zamian Celtics pozyskali Paula George'a, którego najlepsze lata wydają się być już za nim. W ubiegłym roku rozegrał on zaledwie 36 spotkań, notując średnio 17,3 punktu, co stawia pod znakiem zapytania sens oddania młodszego lidera.
Simmons nie ukrywa swojego sceptycyzmu wobec tej wymiany, mimo że rozumie argumentację dotyczącą dopasowania do składu. „Jak wiecie, nie podobał mi się ten handel, wolałbym, żeby tego nie robili” — stwierdził wprost. Oprócz George'a, Boston otrzymał wybory w drafcie na lata 2028, 2030 i 2031, jednak to postawa weterana na boisku zweryfikuje, czy rezygnacja z Browna na rzecz budowania wokół Tatuma była słusznym posunięciem władz klubu.
