Szokująca decyzja Igi Świątek po klęsce w Miami. To koniec głośnej współpracy

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
24 marca 2026 05:02
Szokująca decyzja Igi Świątek po klęsce w Miami. To koniec głośnej współpracy
Źródło: tennis365.com

Iga Świątek ogłosiła zakończenie współpracy z trenerem Wimem Fissette'em. Decyzja zapadła tuż po rozczarowującym występie w Miami Open, gdzie Polka odpadła już w swoim pierwszym meczu. Trzecia rakieta świata uległa rodaczce Magdzie Linette 6:1, 5:7, 3:6, co przelało czarę goryczy po słabym początku roku.

Współpraca z belgijskim szkoleniowcem trwała od października 2024 roku i była pełna skrajnych emocji. Choć pod wodzą Fissette'a Świątek sięgnęła po wymarzony tytuł na trawiastych kortach Wimbledonu, pokonując w finale Amandę Anisimovą, ostatnie półrocze to wyraźny zjazd formy. Od września ubiegłego roku, kiedy triumfowała w Seulu, sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie zdołała awansować do żadnego finału cyklu WTA, co przy jej standardach uznano za głęboki kryzys.

Gorzkie słowa mistrzyni i niepewna przyszłość

W oficjalnym oświadczeniu Świątek nie ukrywała emocji, pisząc o rozczarowaniu i goryczy po występie w Miami. Tenisistka podkreśliła, że bierze pełną odpowiedzialność za swoje wyniki na korcie. Mimo podziękowań dla trenera za wsparcie i wspólne sukcesy, Polka zdecydowała się na „inną drogę”. Porażka z Linette była o tyle bolesna, że zdarzyła się Świątek pierwszy raz od 73 turniejów, by odpadła już w meczu otwarcia, co tylko przyspieszyło proces zmian w sztabie.

Na ten moment reszta zespołu zawodniczki pozostaje bez zmian. Świątek planuje teraz przerwę na regenerację i przetworzenie ostatnich doświadczeń przed startem sezonu na mączce. Do rywalizacji ma wrócić w kwietniu podczas turnieju w Stuttgarcie. Kibice z niepokojem patrzą na nadchodzące miesiące, pamiętając ubiegłoroczne trudności Polki na kortach ziemnych w Madrycie, Rzymie oraz porażkę z Aryną Sabalenką w półfinale French Open.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!