Szymon Kądziołka, po serii krytycznych uwag pod adresem Stali Rzeszów został nagle odsunięty od pierwszej drużyny i skierowany do gry w lidze okręgowej. Decyzja zapadła tuż po pomeczowym wywiadzie, w którym zawodnik zakwestionował jakość procesów treningowych w klubie.
Sytuacja Szymona Kądziołki w Stali Rzeszów uległa gwałtownemu pogorszeniu po ligowym starciu z Wisłą Kraków, zakończonym wynikiem 1:2. Jak donosi portal Weszło, zawodnik posiadający na koncie 84 występy w barwach rzeszowskiego klubu, został karnie zesłany do zespołu rezerw. W efekcie wychowanek Stali musiał wystąpić w meczu ligi okręgowej, co wywołało falę komentarzy dotyczących braku profesjonalizmu ze strony klubu wobec gracza związanego z organizacją od trzynastu lat.
Nagła zmiana statusu piłkarza jest wiązana bezpośrednio z jego wypowiedziami medialnymi, w których nie szczędził on gorzkich słów swojemu pracodawcy.
Bezpośrednim impulsem do sankcji nałożonych na zawodnika był wywiad udzielony TVP Sport, w którym Kądziołka, mający od nowego sezonu zasilić Polonię Bytom, otwarcie mówił o regresie poziomu sportowego w Rzeszowie. Piłkarz argumentował swoją decyzję o odejściu potrzebą dalszego rozwoju:
„Wydaje mi się, że na treningach nie jest już to, co kiedyś, gdy byli starsi zawodnicy. Wtedy był większy rozwój, a teraz ten poziom na treningach spadł i w pewnym momencie kariery trzeba zrobić ten krok do przodu”.
Zawodnik podkreślał, że mimo decyzji o zmianie otoczenia, jego zaangażowanie pozostaje bez zmian:
„Moje nastawienie do samego końca, do ostatniego meczu, będzie takie samo jak dzisiaj. Chcę oddać serce temu klubowi, bo jestem tutaj ponad 13 lat, od małego. A czemu młodzi uciekają? Nie mogę kłamać, ale... kurde. Po prostu chodzi o rozwój osobisty”.
Stal Rzeszów na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Betclic 1. Ligi zajmuje 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów. W ostatnich pięciu występach ekipa ta zanotowała aż cztery porażki.

