Eintracht Frankfurt zremisował 2:2 z FC Köln w meczu 28. kolejki Bundesligi. Choć gospodarze prowadzili już 2:0, zespół z Kolonii zdołał odrobić straty w dramatycznych okolicznościach. Jakub Kamiński zdobył bramkę kontaktową, która przywróciła gościom nadzieję na uratowanie punktu w walce o utrzymanie.
Pierwsza połowa na Deutsche Bank Park nie przyniosła goli, mimo że obie strony miały swoje szanse. Jakub Kamiński mógł otworzyć wynik po błędzie Michaela Zetterera, ale bramkarz Eintrachtu zdołał naprawić swój błąd. Po przerwie worek z bramkami w końcu się rozwiązał. W 65. minucie Jonathan Burkardt wykorzystał podanie Farèsa Chaïbiego i strzelił swojego dziesiątego gola w sezonie. Chwilę później Arnaud Kalimuendo podwyższył na 2:0, co wydawało się rozstrzygać losy rywalizacji.
Błyskawiczna odpowiedź i złote zmiany
Radość gospodarzy trwała krótko. Jakub Kamiński przeprowadził indywidualną akcję, zszedł do środka i uderzył na bramkę, a po rykoszecie piłka wpadła do siatki. Köln rzuciło się do ataków, a trener René Wagner przeprowadził potrójną zmianę w 82. minucie. Zaledwie 34 sekundy po wejściu na boisko rezerwowi wypracowali wyrównanie. Marius Bülter dograł do Alessio Castro-Montesa, który z bliskiej odległości ustalił wynik spotkania na 2:2.
Podział punktów pozostawia obie ekipy w niedosycie. Eintracht Frankfurt zmarnował okazję na umocnienie się na siódmym miejscu w tabeli, które daje szansę na grę w europejskich pucharach. Z kolei FC Köln, mimo ambitnej postawy i odrobienia strat, nadal znajduje się pod ogromną presją w strefie spadkowej. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Arnauda Kalimuendo, który stworzył pięć okazji bramkowych i zanotował 97 procent skutecznych podań.
