Chelsea oraz Manchester City rozpoczęły konkretne rozmowy w sprawie pozyskania Robbiego Ure, który wyrasta na jedną z najciekawszych postaci na europejskim rynku transferowym. Jak donoszą media, szkocki napastnik grający w szwedzkim IK Sirius przyciągnął uwagę gigantów swoją niebywałą skutecznością.
22-letni napastnik prezentuje w Szwecji formę, która wymusza reakcję skautów z najlepszych lig świata. Ure zdobył aż 15 bramek w swoich ostatnich 14 występach dla zespołu z Allsvenskan, a jego łączny bilans w barwach IK Sirius to 31 trafień w 49 spotkaniach. Takie liczby sprawiły, że Chelsea i Manchester City wyszły poza etap obserwacji i przeszły do fazy negocjacji. Wysokie ceny zawodników w czołowych ligach europejskich zmuszają największe marki do szukania wzmocnień w mniej oczywistych kierunkach, a Szkot idealnie wpisuje się w tę strategię.
Walka o podpis szkockiego talentu nabiera tempa
Manchester City rozważa sprowadzenie Ure jako potencjalnego zmiennika dla Erlinga Haalanda, zwłaszcza w obliczu niepewnej przyszłości Omara Marmousha. Z kolei Chelsea widzi w nim gracza o bardzo wysokim suficie, który mógłby trafić na wypożyczenie do Strasbourga, by zbierać doświadczenie w silniejszej lidze. Sytuację uważnie monitoruje również Arsenal, choć obecnie wydaje się, że Kanonierzy zostali nieco w tyle za swoimi ligowymi rywalami. Mikel Arteta szuka młodego napastnika, ponieważ przyszłość Gabriela Jesusa w Londynie stoi pod znakiem zapytania.
„Chelsea i City wyszły już poza etap skautingu i otworzyły rozmowy, co sygnalizuje, że proces wszedł w konkretną fazę” — wyjaśniło jedno ze źródeł zbliżonych do negocjacji. Mimo że wychowanek Rangers nie był jeszcze testowany w żadnej z czołowych lig europejskich, jego instynkt strzelecki w Szwecji przekonał decydentów w Londynie i Manchesterze. Dla Chelsea, która niedawno osiągnęła porozumienie w sprawie Danny'ego Welbecka, sprowadzenie Ure byłoby kolejnym ruchem zabezpieczającym przyszłość formacji ofensywnej.
