Marsylia podjęła decyzję o rozstaniu z Leonardo Balerdim po zakończeniu obecnego sezonu. Argentyński środkowy obrońca nie spełnił oczekiwań stawianych mu przez klub i sztab szkoleniowy. Jak donoszą media, obie strony uznały, że najlepszym rozwiązaniem będzie transfer latem.
Problemy defensora zaczęły się nasilać już w grudniu, kiedy ówczesny trener Roberto De Zerbi publicznie rzucił mu wyzwanie. Włoch podkreślał, że Balerdi musi zdecydować, czy chce być wielkim piłkarzem, czy tylko wiecznym talentem. Od tego czasu zawodnik nie zrobił jednak oczekiwanego postępu. Po odejściu De Zerbiego w lutym sytuacja gracza pogorszyła się jeszcze bardziej. Balerdi stracił opaskę kapitańską, którą przejął Pierre-Emile Hojbjerg, co było jasnym sygnałem o zmianie hierarchii w szatni.
Kolejka chętnych po obrońcę za 30 milionów euro
Mimo słabszej formy i utraty statusu lidera, Argentyńczyk nadal cieszy się zainteresowaniem na rynku transferowym. Marsylia wyceniła swojego zawodnika na 30 milionów euro i nie zamierza schodzić z tej kwoty. Foot Mercato informuje, że kilka klubów już teraz ustawia się w kolejce, aby pozyskać środkowego obrońcę w letnim oknie. Dla francuskiego klubu sprzedaż Balerdiego ma być szansą na odświeżenie kadry i odzyskanie zainwestowanych środków, podczas gdy sam piłkarz poszuka nowego otoczenia do odbudowania formy.
