Real Madryt dotarł do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie poniósł dotkliwą porażkę 0:4 z Paris Saint-Germain. Mimo rozczarowującego wyniku, zawodnicy "Królewskich" nie wracają z pustymi rękami. Klub wypłacił swoim gwiazdom znaczące premie finansowe za każdy etap turnieju, które były ustalone jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek.
W skrócie:
- Każdy z pierwszodrużynowych piłkarzy Realu Madryt zarobił łącznie 280 000 euro premii za udział w Klubowych Mistrzostwach Świata
- Gracze otrzymali 50 000 euro za wyjście z fazy grupowej, 80 000 euro za 1/8 finału i 150 000 euro za awans do półfinału
- W tle toczą się rozmowy kontraktowe z Viniciusem, który domaga się warunków porównywalnych z tymi, które oferowane są Kylianowi Mbappe
Finansowa pociecha po sportowej porażce
Przegrana w półfinale z PSG była bolesnym ciosem dla madryckiej dumy, ale portfele piłkarzy z pewnością nie ucierpiały. Jak donosi hiszpański dziennik Marca, władze Realu Madryt ustaliły szczegółowy system premiowy jeszcze przed rozpoczęciem turnieju. Każdy z zawodników pierwszego składu inkasował kolejne kwoty za poszczególne etapy rozgrywek.
System premiowy działał jak dobrze naoliwiona maszyna - 50 000 euro wpadało na konto za przebrnięcie przez fazę grupową, kolejne 80 000 euro za awans do 1/8 finału, a największa transza w wysokości 150 000 euro została przyznana za pokonanie ćwierćfinałowego rywala i dotarcie do półfinału. Łącznie daje to imponującą sumę 280 000 euro dla każdego pierwszodrużynowego piłkarza.
To szczególnie interesujące w kontekście doniesień o negocjacjach kontraktowych z Viniciusem Juniorem. Brazylijska gwiazda podobno domaga się warunków porównywalnych z tymi, które klub oferuje Kylianowi Mbappe, co doprowadziło do wstrzymania rozmów. Kierownictwo Realu oczekuje od zawodnika, że ten uzasadni swoje finansowe oczekiwania.
Na marginesie warto wspomnieć, że w mediach regularnie pojawiają się nazwiska potencjalnych "transferowych wyrzutków" - wśród nich wymienia się Rodrygo, Daniego Ceballosa, Frana Garcię, Andrija Łunina, Brahima Diaza, Ferlanda Mendy'ego, Davida Alabę, Endricka i Viniciusa. Rzeczywistość jest jednak taka, że jak dotąd klub nie otrzymał konkretnych ofert za żadnego z tych zawodników.
Dla Realu Madryt sezon pełen jest wzlotów i upadków, a półfinał Klubowych Mistrzostw Świata to kolejny rozdział tej opowieści. Choć sportowo "Królewscy" muszą przełknąć gorzką pigułkę porażki, to finansowo wciąż potrafią zadbać o swoich piłkarzy w wielkim stylu.
