Dane serwisu Clubelo nie pozostawiają złudzeń: Nieciecza i Arka znalazły się już wyraźnie po złej stronie strefy spadkowej, tymczasem kilka drużyn dotąd uznawanych za bezpieczne zaczyna nerwowo spoglądać w dół tabeli.
Nieciecza od 28. kolejki utrzymuje stuprocentowe prawdopodobieństwo spadku według modelu Clubelo — poziom, od którego nie ma już odwrotu w kontekście statystycznym. Trend narastał systematycznie: beniaminek startował w analizowanym oknie z wynikiem 69%, by przez kolejne rundy piąć się konsekwentnie w górę — 77%, 82%, 88%, aż do granicy absolutnego pewnika.
Wyraźnie pogarsza się natomiast sytuacja Arki Gdynia. Jeszcze w 28. kolejce model wyceniał ryzyko degradacji Gdynian na 57%, jednak dwa ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowny zwrot: w 29. kolejce wskaźnik wyskoczył do 70%, a w 30. (po porażce z Piastem Gliwice) osiągnął już 87%. To skok o 30 punktów procentowych w zaledwie dwie kolejki, który plasuje Arkę tuż za Niecieczą jako drugiego kandydata do bezpośredniego spadku.
Na tym tle sytuacja Widzewa Łódź wygląda nieco korzystniej — przynajmniej na chwilę obecną. Po niepokojącym szczycie na poziomie 65% w 23. kolejce i utrzymywaniu się powyżej 60% przez kilka następnych rund, ostatnia kolejka przyniosła Łodzianom wyraźną ulgę: wskaźnik spadł do 46%, najniższego poziomu od początku analizowanego okresu. Poprawa jest jednak krucha. Już w piątek Widzew zmierzy się z Legią Warszawa — ewentualna porażka może natychmiast odwrócić ten pozytywny trend i ponownie wciągnąć klub w bezpośrednie zagrożenie.
Warto przy tym odnotować, że Legia przez wiele kolejek sama nie była wolna od obaw — między 19. a 21. rundą jej ryzyko spadku przekraczało 40% — jednak klub zdołał ustabilizować sytuację i w 30. kolejce model szacuje to zagrożenie już tylko na 10%.
Osobny rozdział to drużyny, które do niedawna w ogóle nie pojawiały się w dyskusjach o strefie spadkowej. Cracovia przez kilka kolejek (od 19. do 22.) wyświetlała dosłownie zerowe ryzyko degradacji. Tymczasem w 30. kolejce wskaźnik wspina się już do 11% i nieprzerwanie rośnie od 25. rundy.
Podobny, choć nieco mniej dramatyczny, jest przebieg krzywej Korony Kielce — klub oscylował wokół 1–4% przez większość analizowanego okresu, a w ostatniej kolejce osiągnął 12%, najwyższy wynik w całym zestawieniu dla tego zespołu. Żadna z tych wartości nie zbliża się jeszcze do granicy realnego zagrożenia, jednak kierunek zmian jest na tyle wyraźny, że obydwa kluby nie mogą pozwolić sobie na kolejne potknięcia.
