Paula Badosa znalazła się w centrum ogromnego skandalu po swoim występie w turnieju Iasi Open 2026. Była wiceliderka rankingu WTA, mimo awansu do finału, została ostro skrytykowana za niesportowe zachowanie, które zdaniem wielu powinno zakończyć się natychmiastowym wykluczeniem z gry.
Do incydentu doszło w trakcie dramatycznego półfinału przeciwko Tamarze Zidansek. Sfrustrowana Hiszpanka z impetem cisnęła rakietą, która przeleciała tuż obok dzieci do podawania piłek i wylądowała tuż przed kibicami zasiadającymi na trybunach. Sędzia prowadzący spotkanie ograniczył się jedynie do ostrzeżenia, co wywołało falę oburzenia w środowisku tenisowym. Rennae Stubbs, była trenerka Sereny Williams, nie kryła wściekłości, komentując tę sytuację w swoim podcaście.
„Automatyczna dyskwalifikacja. To była absolutna kompromitacja. Jako zawodnik wiesz, że kiedy wypuszczasz rakietę z ręki, wszystko, co stanie się później, obciąża ciebie” — oceniła surowo Stubbs. Ekspertka podkreśliła, że jeśli sprzęt ląduje w okolicach trybun, jedynym sposobem na ukrócenie takich zachowań jest natychmiastowe usunięcie tenisistki z kortu. Badosa miała mnóstwo szczęścia, że rakieta nie trafiła w żadnego z fanów, co oznaczałoby definitywny koniec jej udziału w zawodach.
Kontrowersyjny finał i problemy zdrowotne
Mimo uniknięcia kary w półfinale, niedzielny finał przeciwko Mayar Sherif zakończył się dla Hiszpanki fatalnie. Przy stanie 4:6, 0:4 Badosa zdecydowała się poddać mecz, tłumacząc to kolejnymi problemami zdrowotnymi. „Nienawidzę przegrywać finału i jest mi bardzo przykro, że musiałam to zrobić w ten sposób, ale moje ciało nie nadążyło” — wyznała po spotkaniu. Choć dzięki występowi w Rumunii awansowała o 22 miejsca w rankingu WTA, niesmak po jej zachowaniu z półfinału pozostał.
