Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Nicka Woltemade, napastnika Newcastle United. Jak donoszą media, hiszpański klub rozważa potężną inwestycję, aby wzmocnić siłę ognia w zespole Diego Simeone.
Madrytczycy szukają co najmniej jednego napastnika, a ich liczba może wzrosnąć do trzech, jeśli dojdzie do planowanych sprzedaży. Julian Alvarez wciąż budzi zainteresowanie Barcelony oraz Paris Saint-Germain, natomiast Alexander Sorloth ma realne szanse na opuszczenie Riyadh Air Metropolitano. Choć Norweg jest ważnym ogniwem drużyny od czasu transferu z Villarrealu dwa lata temu, władze klubu są teraz gotowe na rozstanie z reprezentantem Norwegii. Jeśli odejdzie, Atletico będzie potrzebować następcy o zbliżonym profilu fizycznym.
Problemy w Newcastle otwierają drogę do Madrytu
Nick Woltemade przechodzi trudny czas w Premier League po tym, jak Newcastle wydało na niego latem ponad 75 mln euro. Niemiec zaczął sezon dobrze, ale w ostatnich miesiącach rzadko gra jako napastnik, będąc wystawianym głównie w linii pomocy. Ta sytuacja sprawiła, że zawodnik jest nieszczęśliwy, co czyni jego odejście bardzo realnym scenariuszem. Atletico interesowało się nim już rok temu, gdy reprezentował barwy Stuttgartu, a teraz zamierza wykorzystać niepewną przyszłość piłkarza w Anglii.
Newcastle United prawdopodobnie będzie oczekiwać kwoty zbliżonej do zainwestowanych 75 mln euro, co stanowi wyzwanie finansowe dla hiszpańskiej strony. Plan Atletico zakłada sprzedaż Sorlotha za co najmniej 30-35 mln euro, co pozwoliłoby pokryć różnicę w cenie przy wykorzystaniu posiadanych już funduszy. Jeśli klub zdoła zatrzymać Alvareza, stworzenie duetu z Woltemade w systemie 4-4-2 mogłoby przynieść nową jakość w ofensywie. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy transakcja zostanie aktywnie sfinalizowana podczas letniego okna.
