Atletico Madryt wyrasta na jednego z głównych graczy nadchodzącego okna transferowego. Klub zyskał potężny zastrzyk gotówki po przejęciu przez Apollo Sports Capital, co pozwala dyrektorowi sportowemu na odważne ruchy. Mateu Alemany ma przed sobą pierwsze pełne lato w nowej roli i już teraz sonduje rynek w poszukiwaniu wzmocnień.
Głównym celem hiszpańskiego giganta jest Ibrahim Maza z Bayeru Leverkusen. Reprezentant Algierii ma za sobą znakomity sezon w Bundeslidze i Lidze Mistrzów, czym przyciągnął uwagę skautów z Madrytu. Atletico obserwowało go jeszcze w czasach gry dla Herthy Berlin, zanim trafił do Niemiec za 12 mln euro. Teraz jego cena drastycznie wzrosła, a kluby z czołówki Europy zaczynają walkę o jego podpis.
Wielkie pieniądze i walka z Barceloną
Bayer Leverkusen oczekuje za swojego 20-letniego pomocnika co najmniej 45 mln euro. Media donoszą, że Atletico jest skłonne wyłożyć na stół 35 mln euro, by przekonać mistrzów Niemiec do sprzedaży. Sytuację monitoruje również FC Barcelona, która docenia umiejętność Mazy do kreowania przestrzeni i otwierania defensywy rywali. Piłkarz zaimponował ekspertom szczególnie podczas występów w Pucharze Narodów Afryki.
Ewentualne przyjście Algierczyka może oznaczać koniec przygody Thiago Almady w Madrycie. Argentyńczyk ma problem z regularną grą, a Maza operuje w tych samych sektorach boiska, które preferuje Diego Simeone. Na liście życzeń klubu znajdują się także Ederson dos Santos z Atalanty oraz Kang-In Lee z Paris Saint-Germain, który ma wypełnić lukę po planowanym odejściu Antoine'a Griezmanna.
