Siedem goli Camella. Napastnik Rayo odzyskał radość z gry

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Siedem goli Camella. Napastnik Rayo odzyskał radość z gry
Źródło: Football España

Sergio Camello strzelił siedem goli w siedmiu meczach LaLigi dla Rayo Vallecano i mówi, że odzyskuje radość z gry dzięki swobodniejszemu podejściu. To najlepszy dorobek napastnika w hiszpańskiej ekstraklasie.

Wśród strzelców z pięciu czołowych lig Europy więcej trafień ma tylko Raphinha z Barcelony. W poprzednich sezonach Camello zdobywał w lidze kolejno pięć, trzy i trzy bramki. Koledzy z zespołu przypominają mu o wysokiej pozycji w klasyfikacji. „Staram się o tym nie myśleć, ale koledzy ciągle mi przypominają” — powiedział piłkarz. Seria przyniosła mu nowy rodzaj zainteresowania, z którym musiał się oswoić.

Rayo wraca do Vallecas

Forma Camella rośnie w czasie, gdy klub wraca na swój obiekt. Władze Madrytu uznały Estadio de Vallecas za niebezpieczny i nienadający się do użytku, przez co Rayo musiało rozgrywać domowe mecze w Leganés. W trakcie tej tymczasowej przeprowadzki kibice bojkotowali spotkania. W chwili rozmowy zapowiadano powrót drużyny do Vallecas na sobotę 10 października, a stadion miał zostać otwarty na mecz o godz. 14.

Camello opisuje Rayo jako część swojej dzielnicy, a nie klub, który po prostu ma w niej siedzibę. Bliskość między piłkarzami a lokalnymi kibicami to według niego coś, czego nie doświadczył nigdzie indziej. Zawodnik zaznacza zarazem, że problemów klubu nie należy romantyzować, bo są poważne. Wskazuje jednak na solidarność wokół Rayo oraz na życie w barrio, które pomaga piłkarzom zachować kontakt z codziennością.

Zmiana zaczęła się od innego podejścia do gry. Camello rozmawiał z przyjaciółmi, zwłaszcza ze swoim bratem bliźniakiem Gonzalem, i korzystał z terapii. Pomogło mu to na nowo odnaleźć radość, jaką czuł jako dziecko grające w piłkę. Spodziewał się, że zmiana nastawienia będzie trudniejsza, tymczasem znów poczuł się sobą, zaczął grać swobodnie i odkrywać, co może dać Rayo. Przyznał też, że od dawna futbol nie sprawiał mu aż takiej przyjemności.

Pod wpływem presji niepowodzenia łatwo przeradzały się we frustrację, a ta prowadziła do negatywnego nastawienia. Nagła rozpoznawalność również wymagała oswojenia: po golu strzelonym w pierwszym dniu gry w ekstraklasie Camello zauważył, że ludzie poznają go w drodze do domu. Z kolei zainteresowanie po powrocie z igrzysk olimpijskich doprowadziło do napadu lęku w barze, w którym zwykle bywał. Piłkarz nadal uważa się za zwykłego człowieka ze skromnego zespołu i podkreśla, że futbol przyniósł mu znacznie więcej dobrych niż trudnych doświadczeń. Taka perspektywa pomaga mu grać swobodniej i nie traktować każdego meczu jako sprawdzianu własnej wartości. Nowy trener Beñat San José zmienił też jego poruszanie się po boisku, ale zawodnik wskazuje również na rozmowy i otoczenie w Rayo, które pomogły mu odbudować lepszą relację z futbolem. „Rayo to ostatni zespół, który pozostał przy futbolu z innej epoki. To mi się podoba” — powiedział. Siedem goli w siedmiu spotkaniach uczyniło z niego nieoczekiwany punkt odniesienia w ofensywie, lecz sam piłkarz mówi przede wszystkim o odzyskanej swobodzie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Betsport
Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Betsport
400 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified Bonus na mecz Legia – Wisła Kraków
400 PLN Odbierz bonus
REKLAMA