Toto Wolff ostro odrzucił zarzuty, że Mercedes faworyzuje Kimiego Antonellego kosztem George’a Russella. Szef zespołu nazwał osoby wierzące w takie teorie „bezmózgimi” i stwierdził, że powinny oglądać Teletubisie. Spekulacje podsyciły awaria silnika Russella w Malezji oraz różne pakiety aerodynamiczne obu kierowców w Singapurze.
Awaria w Malezji zmusiła 28-letniego Russella do wcześniejszej wymiany jednostki napędowej, co skutkowało karą cofnięcia na starcie. Wcześniej liczono, że Brytyjczyk skorzysta z aktualizacji ADUO, która ma pojawić się jeszcze w tym miesiącu, ale skoro i tak czeka go kara, na Grand Prix Singapuru wrócił do starszego pakietu aerodynamicznego. Sam zasugerował, że warto rozważyć poprzednią wersję, na której wygrał w Baku. Nowa podłoga i boczne sekcje nadwozia pojawiły się w Sepang, gdzie Red Bull po raz pierwszy w tym sezonie odniósł zwycięstwo. Antonelli korzysta w Singapurze z nowych części.
Podejrzenia wzmocniła także niewzruszona mina Wolffa, widocznego na ekranie podczas krótkiego ujęcia, gdy Russell wycofywał się z wyścigu w Malezji. W piątek, podczas konferencji prasowej w Singapurze, Austriak usłyszał pytanie, co powiedziałby osobom spekulującym o faworyzowaniu jednego kierowcy. „Ktokolwiek tak uważa, jest bezmózgiem. To kompletny nonsens. W przeszłości mieliśmy to samo z fanami Lewisa [Hamiltona]” — odpowiedział. Dodał, że nie rozumie, czy krytycy sądzą, iż ma przycisk pozwalający wywołać awarię silnika Russella albo celowo działać na niekorzyść jednego kierowcy względem drugiego, kiedy zespół walczy o mistrzostwo konstruktorów. Zapewnił, że Mercedes zawsze starał się dostarczać obu kierowcom równy sprzęt.
Wolff zapewnia o równych szansach
Wolff tłumaczył, że takie oskarżenia są dla niego przykładem tego, jak działają dziś media społecznościowe. Ludzie, ukrywając się za ekranami, atakują zespół i jego samego, a polaryzacja sprawia, że czasem czyta komentarze z rozbawieniem. „Słyszałem już, że jestem Szatanem. Ogólnie to zabawne” — powiedział. Dodał, że obraźliwe komentarze pod adresem zespołu i jego samego dostarczają mu rozrywki. Nie ma zrozumienia ani szacunku dla osób wymyślających podobne teorie. Zamiast oglądać Formułę 1, powinny, jak stwierdził, włączyć Teletubisie albo „jakieś Myszki Miki”.
Antonelli ma obecnie największą dotąd przewagę w mistrzostwach, a Russell traci do niego 84 punkty. Jeden z dziennikarzy zauważył, że zespoły mogą naturalnie skłaniać się ku kierowcy osiągającemu lepsze wyniki, i zapytał Wolffa, jak wspiera morale Brytyjczyka. Szef Mercedesa odpowiedział, że od początku pracy w Formule 1, także w czasach, gdy był związany z Williamsem, starał się być wobec kierowców możliwie wyważony i transparentny. Przywołał rozmowę z Alainem Prostem, którego spotkał jako debiutant na polach startowych. Gdy zapytał, dlaczego tak źle potoczyła się jego relacja z Ayrtonem Senną, Prost odpowiedział, że on i Senna nigdy nie wiedzieli, jakie były intencje zespołu. Raz czuli się ulubieńcami, a dwa miesiące później mogli sądzić, że polityka w ekipie działa przeciwko nim. W różnych sytuacjach mieli też poczucie, że zespół ich nie chce.
Wolff przyznał, że utrzymanie równowagi nie było łatwe także w czasach Lewisa Hamiltona i Nico Rosberga. Podkreślił jednak, że uczciwość w relacjach z kierowcami jest dla niego ważna i oni znają podejście zespołu. Obaj są wychowankami programu młodych kierowców Mercedesa, do którego trafili niemal dekadę temu: Antonelli jako 11-latek, a Russell jako 17-latek. Wolff mówił, że miło mu obserwować rozwój Włocha i to, że w tak młodym wieku walczy o mistrzostwo, a także podkreślał jego talent. O Russellu powiedział, że łączy ich bliska relacja i że darzy go dużą sympatią oraz współczuciem. Dodał, że spędza czas poza torem z Russellem i jego narzeczoną Carmen, a także z żoną Susie. Wspólnie podróżują, piją kawę w tej samej kawiarni i chodzą na siłownię, dlatego oskarżenia o faworyzowanie uznał za irytujące.
Najważniejsze jest, by obaj kierowcy wiedzieli, jak działa zespół, a Mercedes nadal będzie starał się dawać im równe szanse — zapewnił Wolff. Jako przykład podał decyzję o pakiecie aerodynamicznym: ekipa nie wie, który wariant okaże się szybszy, więc chce to sprawdzić bez politycznych motywów. Przyznał, że z matematycznego punktu widzenia Antonelli ma teraz większe szanse na mistrzostwo, ale Russell nadal otrzyma takie same możliwości. Wolff określił to jako zasady i uczciwość, na których zespół opiera się od 2013 roku, kiedy do niego dołączył, i zapowiedział, że Mercedes będzie się ich trzymał niezależnie od opinii.
