Marek Papszun odniósł się do zamieszania wokół braku kibiców Wisły Kraków na meczu z Legią Warszawa. Trener stołecznego zespołu nie wdawał się w szczegóły organizacyjne, ale odpowiedział na argument o osłabieniu Białej Gwiazdy w dość wymowny sposób.
Z Krakowa pojawiały się głosy, że brak wsparcia z sektora gości może być dla Wisły odczuwalnym problemem. Papszun spojrzał jednak na sprawę wyłącznie przez pryzmat wyników.
– Jeśli spojrzymy na mecze wyjazdowe Wisły, ma tam zero zwycięstw, dwa remisy i dwie porażki. W tym przypadku atut kibiców nie jest więc aż tak widoczny – powiedział.
Szkoleniowiec Legii od razu zestawił to z bilansem Krakowian przy Reymonta.
– Duże znaczenie wsparcia trybun widać natomiast u siebie. Wisła ma tam pięć zwycięstw, bez remisów i porażek. Statystyki pokazują to dość wyraźnie – dodał.
To można odczytywać jako subtelną szpilkę w stronę Wisły. Papszun nie podważa znaczenia dopingu jako takiego, ale wskazuje, że na wyjazdach nie przełożył się on dotąd na wyniki. Jednocześnie – czysto kurtuazyjnie – trener zaznaczył, że nie zagłębiał się w sam spór wokół sektora gości i nie zna wszystkich szczegółów sprawy.
Mecz Legia – Wisła zaplanowano na 11 października. Początek o godzinie 20.15.

