Everton wyrasta na jednego z głównych zainteresowanych w wyścigu o podpis Johna Stonesa, środkowego obrońcy Manchesteru City. Jak donoszą media, klub z Merseyside analizuje możliwość powrotu swojego byłego zawodnika już podczas nadchodzącego lata.
Sytuacja defensora w zespole mistrza Anglii jest skomplikowana. Stones ma za sobą kolejny sezon naznaczony kontuzjami, co zepchnęło go w hierarchii trenera i poskutkowało brakiem występów w najważniejszych meczach. Manchester City może nie zaoferować mu nowej umowy, co oznacza, że Anglik stanie się wolnym agentem. Brak regularnej gry stawia pod znakiem zapytania jego wyjazd na mistrzostwa świata, dlatego zmiana otoczenia wydaje się dla piłkarza jedynym rozsądnym rozwiązaniem w walce o miejsce w kadrze narodowej.
Ryzykowne miliony i konkurencja z Monachium
Everton monitoruje sytuację, choć władze klubu mają świadomość ogromnych wyzwań. Główną obawą jest historia urazów Stonesa oraz jego wysokie oczekiwania finansowe. Mimo to klub z Liverpoolu pokazuje ostatnio ambicję na rynku transferowym, co potwierdzają także doniesienia o chęci zatrzymania Jacka Grealisha. Everton nie jest jednak osamotniony w swoich staraniach. Według informacji Sebastiana Vidala, sytuację obrońcy bacznie obserwuje również Bayern Monachium, który chętnie wykorzystałby okazję do pozyskania klasowego gracza bez kwoty odstępnego.
Sam zawodnik jest podobno otwarty na powrót do Evertonu, co daje działaczom z Goodison Park nadzieję na sfinalizowanie transakcji. Decyzja o podjęciu ryzyka należy teraz do zarządu, który musi ocenić, czy talent Stonesa przeważa nad jego problemami zdrowotnymi. Obecnie piłkarz skupia się na walce o minuty w barwach Manchesteru City, chcąc udowodnić swoją przydatność przed ogłoszeniem powołań na mundial. Everton przygotowuje się do kolejnych kroków w tej sprawie, czekając na ostateczny rozwój wydarzeń w zespole mistrza Anglii.
