Juventus kompletuje nowy pion sportowy i od razu rusza na łowy. Do klubu dołączył Frederic Massara, były dyrektor Milanu i Romy, który natychmiast został powiązany z transferem swojego dawnego podopiecznego.
Głównym celem Juventusu stał się Theo Hernandez, który zaledwie rok temu przeniósł się do Al-Hilal. Francuz nie zaaklimatyzował się w Arabii Saudyjskiej i ze względów rodzinnych chce wrócić na Półwysep Apeniński. W ostatnim sezonie Hernandez rozegrał 44 mecze, w których zdobył 9 bramek i zaliczył 6 asyst. Milan sprzedał go wcześniej za promocyjne 25 milionów euro, ponieważ zawodnik nie chciał przedłużyć wygasającej umowy. Teraz powrót do Włoch wymagałby od niego ogromnego poświęcenia finansowego.
Finansowe przeszkody i roszady w obronie
Największą barierą w negocjacjach są zarobki zawodnika. Hernandez inkasuje na Bliskim Wschodzie aż 20 milionów euro rocznie, co jest kwotą nieosiągalną dla Juventusu i jakiegokolwiek innego europejskiego zespołu. Jeśli obrońca chce wymusić transfer, musi zgodzić się na drastyczną obniżkę pensji. Juventus rozważa ten ruch, ponieważ na liście transferowej znalazł się Andrea Cambiaso. Sprowadzenie gwiazdy z powrotem z Arabii Saudyjskiej byłoby precedensem, którego dotąd nie dokonał żaden klub z Serie A.
Równolegle trwają prace nad wzmocnieniem środka defensywy. Juventus czeka na wygaśnięcie klauzuli odstępnego Jhona Lucumiego, aby rozpocząć rozmowy z Bologną. Skomplikowała się natomiast sytuacja Tarika Muharemovicia, który zażądał pensji na poziomie 3-4 milionów euro rocznie. Jego otoczenie liczy na zainteresowanie z Premier League, podczas gdy Sunderland wykazuje chęć pozyskania obu środkowych obrońców grających we Włoszech. Juventus jest gotowy na sprzedaż Muharemovicia, jeśli otrzyma satysfakcjonującą ofertę finansową.
