Marsylia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Amissaha, ale to Max Dowman skradł show w 30. kolejce Premier League. 16-letni wychowanek Arsenalu wszedł na boisko w meczu z Evertonem i w pojedynkę odmienił losy spotkania, które zmierzało ku bezbramkowemu remisowi.
Młody Anglik najpierw posłał precyzyjne dośrodkowanie, po którym Viktor Gyokeres trafił do siatki, a w doliczonym czasie gry przeprowadził rajd przez pół boiska i sam ustalił wynik na 2:0. Dzięki tej wygranej Kanonierzy mają już dziewięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Manchesterem City. Zespół Pepa Guardioli tylko zremisował 1:1 z walczącym o utrzymanie West Hamem, co stawia ich w niezwykle trudnej sytuacji w walce o tytuł mistrzowski.
Carrick podbija ligę i ucieczka Arsenalu
Prawdziwą rewolucję przechodzi Manchester United pod wodzą Michaela Carricka. Czerwone Diabły rozbiły Aston Villę 3:1 po golach Casemiro, Matheusa Cunhy oraz Benjamina Sesko. To już siódma wygrana United w ostatnich dziewięciu meczach, co pozwoliło im wyprzedzić ekipę z Birmingham o trzy punkty. Carrick sprawił, że klub z Old Trafford jest obecnie najlepiej punktującym zespołem w 2026 roku i realnie zagraża pozycji Manchesteru City na ligowym podium.
Na dole tabeli sensacyjny punkt uratował Tottenham, który pod wodzą tymczasowego trenera Igora Tudora zremisował 1:1 na Anfield. Richarlison trafił do siatki w 90. minucie, przerywając serię sześciu porażek z rzędu. Liverpool, Chelsea oraz Aston Villa solidarnie potraciły punkty, co sprawia, że walka o czołową czwórkę stała się chaotycznym wyścigiem, w którym nikt nie potrafi przejąć inicjatywy. Arsenal tymczasem pewnie kroczy po mistrzostwo Anglii.
