Joshua Zirkzee wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Turynie. Napastnik Manchesteru United dał zielone światło na przenosiny do Juventusu, co otwiera drogę do negocjacji między klubami. Jak donoszą media, reprezentant Holandii jest zdeterminowany, by wrócić do Włoch po trudnym okresie spędzonym na Old Trafford.
Sytuacja w Manchesterze stała się dla Zirkzee skomplikowana, a jego rola w zespole ogranicza się do bycia zawodnikiem drugoplanowym. Od momentu transferu z Bolonii za 40 milionów euro w 2024 roku, napastnik zdobył dziewięć bramek i zanotował cztery asysty. Brak regularnych występów w Premier League sprawił, że perspektywa odbudowania formy w barwach Juventusu stała się dla niego niezwykle atrakcyjna. Manchester United złagodził swoje stanowisko i jest gotowy rozmawiać o wypożyczeniu zawodnika.
Przeszkoda na drodze do Turynu
Mimo porozumienia z samym piłkarzem, Juventus stoi przed poważnym wyzwaniem finansowym i kadrowym. Aby sfinalizować transakcję, klub musi najpierw wyjaśnić przyszłość Jonathana Davida. Kanadyjski snajper, który trafił do Turynu rok temu na zasadzie wolnego transferu, wzbudza zainteresowanie wielu europejskich marek. Choć sam zawodnik wolałby zostać w zespole, by udowodnić swoją wartość po debiutanckim sezonie z ośmioma golami, jego odejście jest niezbędne do odciążenia budżetu płacowego.
Dyrektor sportowy Ricky Massara, który od dawna ceni umiejętności Zirkzee, intensyfikuje działania, by dopiąć swego. Luciano Spalletti również liczy na wzmocnienie formacji ofensywnej przed zamknięciem okna transferowego. Techniczna charakterystyka Holendra idealnie wpisuje się w potrzeby sztabu szkoleniowego, nawet jeśli nie jest on typową „dziewiątką”. Teraz wszystko zależy od tego, jak szybko uda się rozwiązać sprawę odejścia Davida, co odblokuje miejsce dla nowej gwiazdy z Manchesteru.
