Manchester United wyrasta na jednego z najbardziej nieprzewidywalnych graczy na rynku transferowym. Jak donosi Sebastien Vidal, klub zdecydował się wstrzymać starania o Lewisa Halla z Newcastle United. Choć 21-letni obrońca był jednym z głównych celów transferowych w ostatnich tygodniach, Michael Carrick postanowił obrać zupełnie inny kierunek budowy zespołu.
Decyzja o odłożeniu transferu Halla na półkę wynika z ogromnego zaufania, jakim obdarzono wychowanka akademii, Harry'ego Amassa. Nastolatek zaimponował sztabowi szkoleniowemu swoimi postępami i jest obecnie postrzegany jako realna alternatywa dla Luke'a Shawa. Shaw ma za sobą wybitny sezon, w którym rozegrał wszystkie 38 meczów ligowych, jednak powrót do Ligi Mistrzów wymusza posiadanie solidnego zaplecza w kadrze.
Strategiczna zmiana planów na Old Trafford
Rezygnacja z Halla ma również podłoże finansowe i taktyczne. Newcastle United nie zamierzało ułatwiać negocjacji, traktując swojego defensora jako jednego z najbardziej obiecujących graczy. Wysoka wycena oraz nieugięta postawa klubu z St. James’ Park sprawiły, że Manchester United woli przeznaczyć budżet na inne, bardziej pilne wzmocnienia. Dodatkowo Patrick Dorgu jest coraz częściej ustawiany wyżej na lewym skrzydle, co zmienia hierarchię w zespole.
Wewnętrzne analizy klubu wskazują, że Amass jest gotowy na regularne występy w pierwszej drużynie i zapewnienie niezawodnej osłony na lewej stronie obrony. Manchester United świadomie rezygnuje z kosztownej licytacji o Halla, wierząc, że potencjał ich własnego wychowanka pozwoli zaoszczędzić miliony funtów. Newcastle United tymczasem może odetchnąć z ulgą, zatrzymując kluczowego zawodnika u siebie.
