Elena Rybakina po raz kolejny nie wykorzystała okazji, by wywrzeć presję na Arynie Sabalence w walce o fotel liderki rankingu WTA. Jak donoszą media, Kazaszka sensacyjnie odpadła już w swoim pierwszym meczu turnieju w Berlinie.
Druga rakieta świata uległa sklasyfikowanej na 35. miejscu w rankingu Alex Eali, co jest kolejnym ciosem w jej ambicje o przejęciu numeru jeden. Rybakina, która przed Roland Garros niemal dogoniła Sabalenkę, notuje serię bolesnych wpadek. Po porażce w drugiej rundzie w Paryżu z Julią Starodubcewą i ćwierćfinałowej przegranej w Queen’s Club z Katie Boulter, występ w stolicy Niemiec miał być przełamaniem. Zamiast tego, kibice zobaczyli kolejny pokaz bezradności zawodniczki, która od maja nie pokonała nikogo z czołowej dwudziestki rankingu.
Aryna Sabalenka przed szansą na powiększenie przewagi
Obecnie różnica między tenisistkami wynosi 860 punktów, ale Sabalenka ma wszystko w swoich rękach. Białorusinka, która przewodzi stawce od października 2024 roku, zmierzy się w ćwierćfinale z Nikolą Bartunkovą. Jeśli wygra, dystans wróci do poziomu 947 punktów, a ewentualny triumf w całym turnieju w Berlinie wywinduje jej przewagę do 1252 oczek. Rybakina szukać będzie punktów w Bad Homburg, gdzie nie broni żadnego dorobku, co daje jej teoretyczną szansę na odrobienie strat przed Wimbledonem.
Sytuacja w rankingu WTA Live prezentuje się następująco: Aryna Sabalenka prowadzi z dorobkiem 9003 punktów, wyprzedzając Elenę Rybakinę (8143) oraz Igę Świątek (6733). Kolejne miejsca zajmują Jessica Pegula oraz Mirra Andreeva. Choć Rybakina na Wimbledonie będzie bronić zaledwie 130 punktów przy 780 punktach Sabalenki, jej aktualna dyspozycja budzi ogromny niepokój. Ostatnim znaczącym sukcesem Kazaszki było pokonanie Karoliny Pliskovej w Rzymie, po czym nastąpił wyraźny regres formy, który może przekreślić jej marzenia o zostaniu liderką.
