Isack Hadjar zostaje wykluczony z wyników kwalifikacji do Grand Prix Miami. Reprezentant Red Bulla stracił wywalczone na torze dziewiąte pole startowe po tym, jak sędziowie dopatrzyli się złamania regulaminu technicznego. Jak donoszą oficjalne komunikaty, kierowca będzie musiał ruszać do niedzielnego wyścigu z alei serwisowej.
Problemem okazała się podłoga w bolidzie RB22, która nie spełniała wymogów określonych w przepisach na sezon 2026. Delegat techniczny FIA, Jo Bauer, poinformował, że deska podłogowa wystawała o dwa milimetry poza dozwolony obszar. Naruszenie artykułu C3.5.5 regulaminu technicznego Formuły 1 sprawiło, że sprawa trafiła prosto do stewardów, a ci podjęli jedyną możliwą decyzję o dyskwalifikacji zawodnika z sesji kwalifikacyjnej.
Problemy z adaptacją i brak prędkości
Hadjar jeszcze przed ogłoszeniem kary narzekał na trudne warunki panujące na Florydzie. Kierowca przyznał, że auto jest bardzo trudne w prowadzeniu, a on sam tracił do Maxa Verstappena ponad osiem dziesiątych sekundy. Zawodnik podkreślił, że niska przyczepność i wysoka temperatura toru kompletnie różnią się od tego, co zespół zastał w pierwszych trzech rundach sezonu. Dodatkowym utrudnieniem był brak prędkości na prostych.
Podczas gdy Hadjar zmaga się z konsekwencjami błędu technicznego, Max Verstappen ustawi się w pierwszej linii obok zdobywcy pole position, Andrei Kimiego Antonellego. Red Bull przywiózł do Miami pakiet poprawek aerodynamicznych, ale tylko jeden z kierowców zdołał je w pełni wykorzystać. Niedzielny wyścig rozpocznie się wcześniej niż planowano, o godzinie 13:00 czasu lokalnego, ze względu na prognozowane burze nad torem.
