Sędzia zmienił decyzję i wybuchł skandal. Gwiazdy Arsenalu grzmią po meczu w Madrycie

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
30 kwietnia 2026 19:42
Sędzia zmienił decyzję i wybuchł skandal. Gwiazdy Arsenalu grzmią po meczu w Madrycie
Źródło: football-espana.net

Arsenal Londyn wyjeżdża z Madrytu w poczuciu ogromnej niesprawiedliwości po pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów. Choć spotkanie z Atletico Madryt zakończyło się remisem, to nie wynik, a praca sędziów jest teraz na ustach całej piłkarskiej Europy. Mikel Arteta jest wściekły, a jego zawodnicy wprost oskarżają arbitra o popełnienie rażącego błędu, który może zaważyć na losach awansu do wielkiego finału tych prestiżowych rozgrywek.

Największe emocje wzbudziła sytuacja z udziałem Eberechi Eze. Sędzia początkowo podyktował rzut karny dla Kanonierów, ale po interwencji VAR i obejrzeniu powtórek postanowił wycofać swoją decyzję. Declan Rice nie gryzł się w język po końcowym gwizdku. Anglik stwierdził, że kontakt był ewidentny i nie rozumie, jak można było nie przyznać jedenastki. Pomocnik Arsenalu zasugerował nawet, że presja wywierana przez kibiców na Metropolitano wpłynęła na sędziów VAR pracujących w Szwajcarii.

Ostre słowa w obozie Kanonierów

Piero Hincapie również nie krył frustracji, nazywając brak rzutu karnego jasną pomyłką arbitra. Obrońca przyznał, że błąd był oczywisty, choć stara się zachować optymizm przed rewanżem. Z kolei Viktor Gyokeres zauważył, że Arsenal kontrolował mecz w pierwszej połowie, ale po przerwie stracił panowanie nad wydarzeniami na boisku. Napastnik podkreślił, że mimo kontrowersji, losy dwumeczu rozstrzygną się w Londynie, gdzie wsparcie własnych fanów ma być kluczowe dla odniesienia zwycięstwa.

Zupełnie inne spojrzenie na sprawę ma Diego Simeone. Trener Atletico Madryt zignorował pretensje gości dotyczące Eze, skupiając się na pierwszym rzucie karnym dla Arsenalu. Argentyńczyk uważa, że tamta sytuacja w ogóle nie kwalifikowała się do odgwizdania przewinienia. Rewanż na Emirates Stadium odbędzie się w najbliższy wtorek o godzinie 21:00. Obie drużyny wciąż walczą o swój pierwszy w historii triumf w Lidze Mistrzów, a napięcie między klubami po wydarzeniach w Madrycie sięgnęło zenitu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!