Salah, Mac Allister i Elliott zatrzymani! Bramkarz Palace miał na nich specjalny sposób

Jarosław ZającJarosław Zając
11 sierpnia 2025 04:37
Salah, Mac Allister i Elliott zatrzymani! Bramkarz Palace miał na nich specjalny sposób

Oliver Glasner ponownie zapisuje się w historii angielskiego futbolu. Austriacki szkoleniowiec poprowadził Crystal Palace do sensacyjnego zwycięstwa z Liverpoolem w finale Community Shield. Po remisie 2:2 w regulaminowym czasie gry, "Orły" triumfowały w serii rzutów karnych dzięki fenomenalnej postawie bramkarza Deana Hendersona, który obronił aż trzy strzały gwiazd Liverpoolu.

W skrócie:

  • Crystal Palace pokonało Liverpool w rzutach karnych po remisie 2:2 w regulaminowym czasie gry
  • Bramkarz Dean Henderson obronił trzy rzuty karne mając zapisane na butelce z wodą informacje o strzelcach
  • Dla Crystal Palace to drugie trofeum w ciągu trzech miesięcy po kwietniowym triumfie w FA Cup

Dawid kontra Goliat - różnica 306 milionów i przepaść, której nie widać na boisku

"To był wielki mecz z naszej strony", nie krył dumy Oliver Glasner po triumfie na Wembley. "Graliśmy niemal na tym samym poziomie co Liverpool. Jestem naprawdę dumny z zespołu i tego jak zagraliśmy."

Austriacki trener po raz kolejny udowodnił, że potrafi wycisnąć maksimum z drużyny, która na papierze nie ma prawa konkurować z gigantami Premier League.

Różnica w nakładach finansowych obu klubów mówi wszystko - 308 milionów funtów wydanych przez Liverpool kontra zaledwie 2,3 miliona po stronie Crystal Palace. Taka przepaść finansowa nie przeszkodziła jednak "Orłom" w zdobyciu drugiego trofeum w ciągu zaledwie trzech miesięcy. W kwietniu Crystal Palace sensacyjnie pokonało Manchester City 1:0 w finale FA Cup, a teraz dołożyło do swojej gabloty Community Shield.

Bohaterem spotkania okazał się bramkarz Crystal Palace, Dean Henderson, który w serii rzutów karnych zatrzymał gwiazdy Liverpoolu - Mo Salaha, Alexisa Mac Allistera i Harveya Elliotta. Jak się później okazało, Henderson miał przygotowaną specjalną ściągę - na butelce z wodą zapisał informacje o preferowanych kierunkach strzałów rywali. W czarnej czapce chroniącej przed zachodzącym słońcem, Anglik stał się koszmarem strzelców Liverpoolu.

Szalony mecz i wielki powrót "Orłów"

Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego gola dla Liverpoolu - już w 4. minucie Hugo Ekitike dał prowadzenie "The Reds". Crystal Palace odpowiedziało jednak błyskawicznie, gdy Jean-Philippe Mateta pewnie wykorzystał rzut karny w 17. minucie. Radość nie trwała długo, bo już cztery minuty później Jeremie Frimpong przywrócił prowadzenie Liverpoolowi fantastycznym strzałem.

"Trener powiedział, że w drugiej połowie jeszcze dostaniemy swoje szanse i tak właśnie było" - zdradził po meczu Henderson. Ta szansa nadeszła w 77. minucie, gdy Ismaila Sarr doprowadził do remisu, który ostatecznie dał Crystal Palace możliwość rozstrzygnięcia meczu w rzutach karnych.

Dla Olivera Glasnera to kolejny dowód na jego nieprzeciętne umiejętności trenerskie. Austriak, który wcześniej pracował we Frankfurcie (zdobywając Ligę Europy), z klubem średniej półki Premier League w krótkim czasie zdobył dwa prestiżowe trofea, pokonując po drodze dwie największe potęgi angielskiej piłki.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!